Kwestia edukacji jest czymś, co mnie frapuje od dawna. Kiedyś bardziej jako nauczyciela akademickiego, teraz bardziej jako rodzica dzieci szkolnych. Dwójka z czwórki naszych dzieci przedziera się już przez chaszcze systemu, a trwający rok obfitował w zasadnicze zmiany wprowadzone w ich szkole. I na półmetku ich funkcjonowania, chciałabym się Kontynuuj czytanie
Uczmy (się) dziękować
Pismo Święte niejednokrotnie zachęca nas byśmy dziękowali. Bo i mamy za co. Nasze życie to prawdziwa feeria Bożych Podarunków, a – jeśli tylko dobrze się przyjrzymy – przez cuda można przepadać na każdym kroku. Trzeba tylko wyćwiczyć w sobie odpowiednie spojrzenie. I przestać dawać się złemu, który chętnie Kontynuuj czytanie
U progu nowego roku szkolnego
Jesteśmy z Mężem głęboko przekonani, że życie jest piękne, a ludzie są dobrzy. I tym przeświadczeniem próbujemy zarazić nasze dzieci. Bylibyśmy więcej niż szczęśliwi, gdyby u progu nowego roku szkolnego wszystkie strony zaangażowane w system nauczania zechciały zauważyć, że stoimy po tej samej stronie! Czytając komentarze dotyczące edukacji Kontynuuj czytanie
Młodzi dla młodych
Zbliża się godzina 11:00. Za chwilę mamy pójść do pobliskiego liceum, aby poprowadzić tam rekolekcje. Jest Środa Popielcowa, rozpoczyna się Wielki Post. Dla wielu księży to czas różnych rekolekcji, wielu godzin spędzonych w konfesjonale, indywidualnych rozmów z różnymi ludźmi. W tym roku, jakoś szczególnie skupiam się na rekolekcjach Kontynuuj czytanie
Po roku. Szkolnym
Kiedy w wyniku lockdownu ją zamknięto – była zła. Nieprzygotowana do zdalnego nauczania, przeładowana programowo, nieinnowacyjna, potęgująca negatywne konsekwencje przyrośnięcia dziecięcych nosów do ekranów monitorów i tabletów. Kiedy ją otworzono – to też okazała się zła. Bo siedlisko wirusa, bo przeludnione klasy, bo nudne lekcje, bo „nieludzcy„ nauczyciele, Kontynuuj czytanie

