* * *
trop
Czasem lubię nawet takie soboty. Dżdżyste, zimne, mokre. Wtedy nie jestem rozdarta i nie muszę się zastanawiać czy swój czas poświęcić temu, co na zewnątrz: ogródkom, kwiatom, balkonowi, tarasom, krzewom, kotom, czy też cały czas mam dla domu: porządki, nowe obrusy, ciasto, obiad, pranie, bukiety w wazonach, Kontynuuj czytanie
Czuwanie Być jak Maryja
Czuwanie maryjne Dnia 26 maja wspólnota Sursum Corda, do której należę zorganizowała czuwanie maryjne pt. Być jak Maryja. Kiedy ksiądz Mateusz Archita przestawił ogólną myśl czuwania a było to pokazane, że świętość Maryi najbardziej przedstawiała się w czasie zwykłych dni, to bardzo się ucieszyłem. Bo w czym różniła Kontynuuj czytanie
Chmury
Bardzo lubię patrzeć na chmury. Najbardziej wtedy, kiedy są małe i wiszą na idealnie niebieskim niebie. Na najpiękniejszym odcieniu błękitu. Zawsze widziałam je z perspektywy ziemi. Ostatnio pierwszy raz, mogłam zobaczyć obłoki z góry. Przelatując przez kolejne ich warstwy, kiedy w końcu zawisłam nad przepięknymi białymi kłębami, poczułam Kontynuuj czytanie
przypomnienie drogi
Wspinam się na Gęsią Szyję, za sobą zostawiając Rusinową Polanę, stado białych jak obłoki owiec i ich bacę. – Uważajcie – napominam – Nie tak szybko, równym tempem. Na zewnątrz mnie czujność i uwaga. Jestem tu opiekunem na wycieczce szkolnej. – Napij się wody – mówię – Kontynuuj czytanie
Lednica 2023
Lednica Pojechałem na Lednicę po raz już siódmy, ale ta Lednica jest dla mnie przełomowa. Dlaczego tak mówię? Ponieważ w tym dniu wydarzyło się dużo dobrych rzeczy pokazujących mi, że Bóg walczy o mnie i o swój Kościół. Tak, Bóg walczy o swój Kościół. Walczy o to, abyśmy Kontynuuj czytanie
nieudowadnialne
Nusia jest w Grecji. Jedna z wycieczek zawiodła ich do tzw. meteorów, czyli kompleksu starych klasztorów prawosławnych zbudowanych wysoko w górach. Liczyłam na jakieś zdjęcia z ich wnętrza, lecz córka szybko ściągnęła mnie z obłoków. – Nie mogłam zrobić zdjęć w środku – napisała – tylko to, Kontynuuj czytanie
Sąsiadka
Jeszcze zeszłego lata spacerowała po korytarzu, po klatce schodowej, między mieszkaniami. Trochę zażenowana, że ją posądzą o podsłuchiwanie pod naszymi drzwiami, tłumaczyła się, że chora, że połamana i kilka razy już zoperowana. A teraz robią po niej remont. Może do kosza wyrzucili jej ulubione filiżanki, ulubiony koc i Kontynuuj czytanie

