* * *
dróżki dziecka
Trzeba dorosnąć do bycia dzieckiem:) Kto z nas nie pamięta, gdy jako dziecko przynosił mamie świecidełka zrobione ze szkiełek, prezenciki naprędce sklecone, rysuneczki malowane z języczkiem na brodzie, bo jakoś język był nieodzowny do malowania, gdy się człowiek bardzo starał ( ups! dziś malując, nie wywieszam Kontynuuj czytanie
BÓG A MAMONA
Czy chrześcijanin może być bogaty? Czy Boża kobieta ma prawo prowadzić biznes i oczekiwać w tym Bożego błogosławieństwa? Czy za swoją pracę należy spodziewać się godnego wynagrodzenia? A może bezpieczniej jest nie oczekiwać od życia zbyt wiele? Pracować jedynie jako wolontariusz? Godzić się na byle jakie życie tu Kontynuuj czytanie
szczęście
Chcesz przyjemnej podróży, czy dojechać do celu? * * * Ostatnio raz po raz prowadzę bardzo ważne rozmowy. Ktoś choruje i potrzebuje wsparcia, kogoś zdradził mąż, ktoś przeżywa dramat, bo najbliższa osoba okazała się uzależniona, ktoś jest na pograniczu załamania nerwowego… Wciąż i wciąż pojawiają się kolejne Kontynuuj czytanie
Sentencje św. Ignacego
„Niech to będzie pierwszą zasadą w działaniu: Tak Bogu ufaj, jakby całe powodzenie spraw zależało tylko od Boga, a nie od ciebie. Tak jednak dokładaj wszelkich starań, jakbyś ty sam miał to wszystko zdziałać, a Bóg nic” Zawsze mnie poruszała ta sentencja św. Ignacego. Uczy równowagi między pełną Kontynuuj czytanie
Stan
Mam w sobie ” ciemność” . Taki ciemny pokój gdzie mieszkają wspomnienia , do których generalnie nie chcę wracać ,ale też akceptuję fakt , że są częścią mojego życia i nigdy o nich nie zapomnę. Czasem trudne sytuacje sprawiają ,( mniejsze / większe) , że drzwi tego pokoju Kontynuuj czytanie
„Walka duchowa” – Wawrzyniec Scupoli [recenzja]
/Współpraca barterowa/ „Walka duchowa”, którą napisał Wawrzyniec Scupoli należy do klasyki duchowości, choć z klasyką tą kojarzyć się nam mogą „Ćwiczenia…” św. Ignacego Loyoli, „O naśladowaniu Chrystusa” Tomasza z Kempis, a nawet „Dzienniczek” św. Faustyny Kowalskiej. Ale dzieł i tomików jest więcej, a takim znanym choć może nie Kontynuuj czytanie
NIECODZIENNOŚĆ
Kiedy wracałam do domu po szkole, moja babcia czekała zawsze na mnie z obiadem. Jako emerytowana nauczycielka dobrze znała życie szkolne. Interesowała się moimi koleżankami, kolegami, nauczycielami, lekcjami. Chciała wiedzieć, czego się nauczyłam. Pozwalała mi opowiadać, a potem celnie komentowała. Wiele jej zawdzięczam, ale dzisiaj chcę szczególnie wspomnieć Kontynuuj czytanie
Gdzie są wszyscy ułomni?
Kiedy pierwszy raz zgrzeszyłem? Gdzie jest grzech nazywany niezgrabnie pierworodnym? Szukam. Nie wiem. Do 16 roku nie ma mowy o świadomym i dobrowolnym przekraczaniu Dekalogu w materii ważnej, bo dopiero w wieku 16 lat dziecko przestaje być dzieckiem i nabywa rozumu, którego może używać do rozeznania tego, co Kontynuuj czytanie

