Doceniam jesienne piękno podczas codziennych podróży do pracy. To mój ulubiony moment dnia: jadę i chłonę przesuwające się obrazy. Mam wrażenie, że nie tylko oczy sycą się tym widokiem, ale też dusza karmi się wtedy pięknem. Za oknem w mojej pracy zażółciło się moje ulubione drzewo. Patrzę na Kontynuuj czytanie
Wygrana w konkursie
Na początku października, w dniu wspomnienia jednej z moich ulubionych świętych – św. Faustyny, na stronie fb Magdy Urbańskiej (deonowej blogerki i publicystki) pojawił się konkurs. Organizatorka miała do rozdania 2 egzemplarze rozważań różańcowych ze św. Faustyną. Trzeba było jedynie podzielić się tym, dlaczego to właśnie do mnie Kontynuuj czytanie
Przyślij nam swoje róże!
Skończyłam właśnie czytać (jeszcze ciepłą, mówiąc potocznie) adhortację papieską o Małej Teresce – świętej na nasze czasy, jak przekonuje papież Franciszek. Bliski mi jest jej sposób myślenia, który daje pierwszeństwo łasce. On był zawsze obecny w Kościele, bo jest głęboko biblijny, ale nie zawsze był obecny w praktyce Kontynuuj czytanie
Wróbel
Wróbel Popatrz dziś na wróbla, jeśli tylko chcesz, Bo w nim jest coś więcej niż nóżki i pierz. Jeśli więc uważnie przyjrzysz się wróblowi Może da ci lekcję jak radość się łowi – w kałuży. Gołąb Popatrz na gołębia, jeśli masz minutkę, Bo dziś ten szaraczek opuścił Kontynuuj czytanie
Do końca świata
I tak już będzie – mówi z przekonaniem, kiwając głową. – Zobaczycie, ja wam mówię! Do końca świata! Patrzę na nią z zaciekawieniem. Czy zacznie teraz roztaczać przed nami apokaliptyczne wizje, wieszcząc rychły upadek wszystkiego, co do tej pory uważaliśmy za pewne? W pandemii takie wypowiedzi cieszyły się Kontynuuj czytanie
Dżdżownica
Panie Boże, jakoś wytrzymamy! Przemilczymy samotność, pokusy modlitwą wstrzymamy. Wzrok na ziemię spuścimy i będziemy śledzić los najmniejszego robaka – dżdżownicy. Od niej to pokory uczyć się trzeba: jak pełzać po ziemi, by potem iść do nieba. A kiedy już ustaniemy Kontynuuj czytanie
Wspólny dom
Przeczytałam dwa dni temu „Laudate Deum” – najnowszą adhortację papieża Franciszka i myślę nad tym, czego ona dotyczy, a mianowicie o odpowiedzialności klimatycznej. Bardzo poruszający był dla mnie kilka lat temu inny dokument papieża Franciszka – encyklika „Fratelli Tutti”, którą przeczytałam „jednym tchem”. Podobnie było z wcześniejszą nieco Kontynuuj czytanie
Jest na pewno
Przechodzę obok tego miejsca dwa razy dziennie: w drodze do pracy i wracając z niej. Szczebiot ptaków i bogactwo kolorów ogrodu sprawia, że za każdym razem zatrzymuję się tam na krótką chociaż chwilę. Ten zakątek przypomina mi, że jest inna rzeczywistość: obok trosk, zmęczenia, różnego rodzaju wyzwań i Kontynuuj czytanie
Dlaczego piszemy?
Jesienny okres sprzyja pisaniu. Podczas gdy na dworze zimno i szaro, to w domowym cieple, przy kubku kawy i kawałku chałwy (tu wstaw swój ulubiony napój i deser) rodzi się chęć pisania. Zagłębiamy się w swój wewnętrzny świat, opisujemy nasze przeżycia i uczucia – te miłe i te Kontynuuj czytanie
Po owocach
Odpoczynek to też ciężka praca, mam ochotę zażartować, gdy dociera do mnie, że odpędzam kolejną już dziś myśl o tym, co mogłabym zrobić zamiast odpoczywania, które teraz jest mi tak bardzo potrzebne. Zmęczenie psychiczne jest, moim zdaniem, trudniejsze w przeżyciu od fizycznego, które można „odespać”, „odleżeć”. Psychiczne wymaga Kontynuuj czytanie

