Adwent nieuchronnie zbliża się do końca, co nie oznacza, że kończymy także czas oczekiwania na powtórne przyjście Pana Jezusa. Po świątecznym obiedzie, sprzątaniu, sylwestrze i nowym roku dalej będziemy trwać w oczekiwaniu. Chciałbym, żeby adwent trwał w naszych sercach cały rok, bo przecież nigdy nie wiemy, kiedy Pan Kontynuuj czytanie
Cztery pory życia
Przed nami czwarta już niedziela tegorocznego adwentu. Chciałoby się powiedzieć – kiedy to zleciało? Niedawno w pełni korzystaliśmy z pięknej słonecznej pogody wylegując się na plaży, a dziś śmiało możemy pójść ulepić bałwana (przynajmniej u mnie). Mijając zaśnieżone ulice pomyślałem sobie, że z naszym życiem jest jak z Kontynuuj czytanie
Witajcie!
Witajcie. Mam na imię Aleksander (jak pewnie można domyśleć się z nazwy bloga – Aleksandros z greckiego – alekso (bronię się, odpieram atak) i andros (mężczyzna, mąż). Tak więc wita was obrońca mężów, tudzież broniący się mąż – według greków, a według życia i obecnego stanu – kawaler Kontynuuj czytanie
Wojna dwóch zniewolonych światów
We wczorajszym numerze L’Osservatore Romano zainteresował mnie krótki tekst zatytułowany „Jak unicestwić ducha cywilizacji”. Autor artykułu sięga do intuicji dwóch wizjonerów, George’a Orwella i Aldousa Huxleya. Pierwszy z nich, w powieści „Rok 1984” pokazuje, jak wygląda świat zniewolony przez tyranię, a drugi, w powieści „Nowy wspaniały świat”, roztacza Kontynuuj czytanie
Refleksje na temat malarstwa (1)
Wielokrotnie spotykam osoby duchowne, które nie rozumieją sztuki. Ich myślenie zatrzymało się na jednym tylko okresie, na symbolizmie, lub całkowicie odrzucili sztukę, uważając, że fotografia doskonalej przedstawia rzeczywistość.

