Numer domu miga jak stroboskop, ale mgła jest tak gęsta, że nawet nie silę się na odczytanie poszczególnych cyfr umieszczonych na bloku. Nie jest mi to zresztą potrzebne – nie idę do nikogo w odwiedziny, tylko po zakupy. Wszystko toczy się według ustalonego schematu: dezynfekcja rąk, nałożenie ochronnych Kontynuuj czytanie
Stare z nowym
Jednak ujemny. Uff. Tak czułam, ale kwarantannę musiałam odbyć, niezależnie od swoich odczuć. Tym razem to jakiś wirus bez korony, choć osłabiający mocno. Jaki dostałam prezent na święta? Najpiękniejszy: Jezusa w Komunii – mój mąż, który jest szafarzem, mi Go przyniósł. To były inne święta, pod każdym względem, Kontynuuj czytanie
Na zielono
To kolor nadziei. Owszem, święta nie będą białe (u nas przynajmniej), ale właśnie „zielone”, ja jednak ten kolor przywołuję w tym tygodniu w innym kontekście. Cieszę się tym wszystkim, co jest dobre, nawet najmniejszymi okruchami tego dobra. Zbieram je i pozwalam, by wypełniły słodyczą moje wnętrze, podobnie jak Kontynuuj czytanie
Na różowo
Trzecia niedziela Adwentu – na różowo. Podobnie jak w Wielkim Poście – czwarta, też na różowo. Ten kolor to połączenia fioletu z bielą. Moi synowie ministranci zazwyczaj wtedy mówią, że dobrze, że tylko ornat ma być różowy, bo oni by tego koloru na sobie nie przeżyli ; ) Kontynuuj czytanie
Walka o uśmiech, walka o życie
Pandemia boleśnie obnażyła nasz stan duchowy. Ukazała w pełnej krasie hierarchię priorytetów, uwypukliła największe tęsknoty, zweryfikowała plany i marzenia, nagięła cele i oczekiwania, obniżyła standardy życia w aspekcie fizycznym i może wzbogaciła nas w sferze ducha. Zostaliśmy postawieni przed zwierciadłem, które daje nam poznanie siebie, lepiej i lepiej. Kontynuuj czytanie
Na fioletowo
Co ma wspólnego Adwent z Wielkim Postem? To pytanie nasunęło mi się, gdy kładłam się po pełnym wrażeń dniu, a sprowokowało je z pozoru niewiele znaczące wydarzenie. Otóż w wczoraj wieczorem zaskoczyła mnie nasza najmłodsza pociecha, gdy otulona kołderką, zadała mi niecierpiące zwłoki pytanie: „Dlaczego ci ludzie zabili Kontynuuj czytanie
Na biało
Marzenie się spełniło. W piątek wieczorem podczas wspólnej modlitwy nasz ośmioletni synek przeczytał fragment ze Starego Testamentu o potędze Boga i o tym, jak ona się objawia w pięknie stworzenia. Zamarzyło mi się zobaczyć na żywo to, o czym mówi ten biblijny tekst (Syr 43, 18-20). I udało Kontynuuj czytanie
Mróz maluje
Wczesny ranek. Na zewnątrz szron i delikatna mgła, na oknach koronkowa robota mrozu – kwiaty, gwiazdy i inne ornamenty. Zdążam je zobaczyć, zanim roztopi je słońce. Wracam myślami do czasów dzieciństwa, które spędziłam u podnóża gór. Zimy były z siarczystym mrozem, opady śniegu konkretne. Pamiętam, że jednego roku Kontynuuj czytanie
Nie znam Cię
Jeden z dwóch momentów na łamach Biblii, gdy Jezus zapłakał. Ta sytuacja jest dla mnie niezmiernie wymowna, szczególnie patrząc no wszystko przez pryzmat obecnych wydarzeń, ruchów społeczno-religijno-politycznych i wychodzących na światło dzienne tragicznych sytuacji, zaniedbań, całego brudu Kościoła. Nie ma dnia, kiedy moja wiara nie jest wystawiana na Kontynuuj czytanie
Zdrowy dystans
„Jakie piękne!” – córeczka ujmuje w malutkie dłonie kolczyki w moich uszach i przygląda się jak błyszczą. Patrzę w jej roziskrzone oczy. Ufne, dziecięce spojrzenie sprawia, że coś dobrego rodzi się w moim sercu. Za chwilę zerkam na moje pociechy siedzące wokół stołu, gdy smażę dla nich naleśniki. Kontynuuj czytanie

