„Dzień dobry” – ewangelizuje

W naszym bloku mieszkamy od 4 lat. Z większością sąsiadów już się znamy, ale te relacje niestety nie wychodzą poza kurtuazyjne „dzień dobry”, gdy mijamy się na klatce schodowej. Być może dlatego tak bardzo zaskoczyła i ucieszyła mnie wczorajsza sytuacja. Wieczorową porą wracałam z ferajną z placu zabaw. Kontynuuj czytanie

Orzeźwienie

Jadę, zerkając raz po raz na nawigację, niepewna, czy dobrze trafiłam. Przede mną piętrzą się materiały służące do budowy dróg: wielkie betonowe kręgi i hałdy jakiegoś czarnego sypkiego surowca. Parkuję na rozległym placu i próbuję z daleka rozpoznać znajome sylwetki, co jednak mi się wcale tak szybko nie Kontynuuj czytanie

Ziarno

„Pani, puste w środku! Ni ma nic” – lamentuje jeden z rolników, z którym rozmawiam, odbierając córkę z przedszkola. Zastanawiam się, jak może wyglądać taki kłos bez ziaren w środku i wzdragam się na samą myśl mimowolnie. Susza, gradobicie, modlitwa deszcz i o to, by zbiory w tym Kontynuuj czytanie

Dalej

Jak większość osób pewnie, odczuwamy ostatnio w naszej rodzinie skutki takich zjawisk jak inflacja i kryzys gospodarczy. To zachęca nas również (oprócz przejścia na tryb awaryjny i zaciskania pasa) do wyjścia dalej, poza to, co znane, do większego zaufania Bożej Opatrzności. Podobno tam właśnie, poza „strefą kanapy”, dzieją Kontynuuj czytanie

Doskonale

Perfekcjonizm jest chorobą ducha i to nie do perfekcjonizmu jesteśmy zaproszeni. Porusza mnie wewnętrznie zestawienie dwóch ewangelicznych zdań, wyrażających to samo wezwanie: u Mateusza to „Bądźcie doskonali jak Ojciec Wasz jest doskonały”, u Łukasza – „Bądźcie miłosierni jak Ojciec wasz jest miłosierny”. Miłosierdzie i sprawiedliwość – nam się Kontynuuj czytanie

Anioł

Pewnego razu do małej miejscowości przybył strudzony wędrowiec. Od drzwi do drzwi krążył w poszukiwaniu łyżki strawy i ciepłego kąta, ponieważ zbliżała się noc. Słońce już zaszło, ale mieszkańcy nie byli chętni, by przyjąć mężczyznę pod swój dach. Ruszył więc dalej, choć mrok stawał się coraz gęstszy. Wtem, Kontynuuj czytanie

Cokolwiek

Jeszcze żyję tym, co wydarzyło się w weekend: kursem „Błogosławieni”. Nie tylko treści tych rekolekcji, ale też rozmowy, spotkania, uśmiechy, gesty życzliwości – to wszystko we mnie jeszcze „pracuje”. Chociaż codzienność potrafi zaskakiwać i boleśnie przypominać, że „nie jesteśmy jeszcze w chwale”, jak zwykł mawiać nasz znajomy ksiądz, Kontynuuj czytanie

Dzień po dniu

Najpiękniejsze jest, gdy budzę się rano, poczucie stałości. Świadomość tego, że moje życie jest w Bożych rękach. Każdy nowy dzień to nowy początek i jednocześnie dobra wiadomość z nieba: „Jestem przy tobie, jestem z tobą”. Ostatnio przeczytałam piękną zachetę do trwania w Bożej obecności: by podobnie jak baletnica Kontynuuj czytanie

Kondycja ewangelizacji

Kondycja ewangelizacji – a więc całego Kościoła – zależy od jedności między chrześcijanami. Samo nawet auto-prezentowanie się Kościoła światu jako ciała skłóconego, podzielonego jest szkodliwe i przeciw-skuteczne. Jako chrześcijanie potrzebujemy dbać o to, aby świat widział przede wszystkim to, że jesteśmy RAZEM, w sposób niepełny, ale RAZEM i Kontynuuj czytanie

Ziarenko

Zdarzają się takie chwile, gdy stajemy przed wyborem: poddać się w obliczu wyzwania, zareagować lękiem lub wycofaniem czy z ufnością wyjść naprzeciw temu, co nas czeka. Stoję właśnie przed takim wyborem. Albo skupię się na obmyślaniu, co może się złego stać, albo skupię się na tym, co jest  Kontynuuj czytanie