Czy udowodnione zło przestaje być złem tylko dlatego, że czyjś poprzednik albo przeciwnik — choćby na tym samym stanowisku — zrobił coś podobnego? Albo jeszcze gorszego? Czyli co: nie odnosisz się do własnego czynu, tylko zachowujesz jak Jaś w piaskownicy: „Proszę pani, ja drapię, bo Zenek też tak Kontynuuj czytanie
Wiara na siłę
Propaganda, czy ktoś ją lubi czy nie, jest dzisiaj narzędziem powszechnie stosowanym. To pewien rodzajem perswazji, który ma skłonić kogoś do moich racji, pozyskać go dla idei czy doktryny w której sam jestem, i którą uważam za słuszną. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie przeginanie Kontynuuj czytanie
Prawo do polityki
Czy katolik świecki, działając w zgodzie ze swoim sumieniem i swoją wiarą, ma prawo do działalności politycznej? Czy dajemy prawo świeckiemu katolikowi do czynnego zaangażowania w politykę? Jest to dość ważne pytanie w kontekście dzisiejszej sytuacji i zarzutów, jakie stawia się Kościołowi w związku z mającymi miejsce protestami. Kontynuuj czytanie

