Uniżony jak dziecko

Paradoksy… Tam gdzie pojawiają się paradoksy może zakiełkować w wiara. Tam, gdzie nie ma sprzeczności, tam, gdzie coś jest wprost widoczne – jak na dłoni – tam nie potrzeba wiary. Dopiero tam, gdzie trzeba spojrzeć poza horyzont – tam jest wiara. Wielcy kościoła mówili nawet, że tam, gdzie Kontynuuj czytanie

Jestem.

Jestem. Wciąż próbując pokochać jesień. Starając się docenić jej uroki i dary. Równocześnie do bólu zdając sobie sprawę z tego, że mi to po prostu nie wychodzi. Jak ona prawdziwie obrazuje trudną miłość. Taką wymagającą. Prawdziwą. Jesień uświadamia mi, jak mało mogę sama z siebie. Jak my ludzie Kontynuuj czytanie