Plan

Od pewnego czasu obserwuję, że wszystko układa się zgodnie z planem, ale… nie moim  😉 Nie jestem  z tego powodu niezadowolona,  po prostu jestem czasem trochę zaskoczona – zazwyczaj jednak bardzo mile. Modliłam się, by Jezus przejął panowanie nad moim życiem, by – po wielu latach od ogłoszenia Kontynuuj czytanie

Wzgórze

Poszłam po obiedzie na spacer. Tak mi się wydawało, że na zboczu znajdę urokliwe miejsca – altanki, oczka wodne i drewniane mostki – ale gdy wreszcie zanurzyłam się w zieleń, byłam oszołomiona pięknem roślin i ozdobnych krzewów. Miałam wrażenie, że całe Wzgórze Miłosierdzia kwitnie. Co chwilę przystawałam, by nacieszyć oczy soczystymi Kontynuuj czytanie

Maryja

Zatrzymaliśmy się na chwilę. Dzieci zauważyły małego psa, który śmiesznie podskakiwał przy płocie, merdając ogonem. Próbowały nawet z nim po psiemu rozmawiać, naśladując jego szczekanie. Wykorzystałam ten moment, by uklęknąć w otwartych drzwiach zabytkowego kościoła. Zaskakująco miękki klęcznik zachęcał do pozostania dłużej. Wciągnęłam głęboko zapach kadzidła, którego resztki Kontynuuj czytanie

Biały tydzień

Synek rozgląda się wokół. Zauważa liście leżące na posadzce kościoła i wkłada je dyskretnie do wazonu. Białe kwiatki zyskują towarzystwo i wyglądają teraz tak, jak należy. Gdy wraca, szepczę mu do ucha, by pomodlił się swoimi słowami. Pochyla głowę i klęczy w skupieniu. Cieszę się, że tak pięknie Kontynuuj czytanie

Ziemia

Raj – napisała koleżanka, gdy dotarło do niej wysłane przeze mnie zdjęcie. Jak dobrze, że są jeszcze takie miejsca, pomyślałam, gdy wróciliśmy z majówki do domu. Dzieci były spokojne i na szczęście śpiące. Tyle czasu na świeżym powietrzu, tyle emocji podczas jazdy konnej, poszukiwania skarbów (metalowych elementów wykopanych Kontynuuj czytanie

Wspólny język

Do Zesłania Ducha Świętego jeszcze trochę czasu zostało, więc póki co wzywam Go co dzień, zajmując się amatorsko tłumaczeniem języków w warunkach domowych (z polskiego na nasze także, ale przede wszystkim poprawiam komunikację w naszym domu, w którym gościmy kolejną rodzinę z Ukrainy). Tym razem poziom trudności się Kontynuuj czytanie

Dodatkowo

Przed naszym domem, między płytkami pozbruku,  wyrosły kwiaty. Nie sialiśmy ich. To filetowe bratki. Wysłałam ich zdjęcie mojej przyjaciółce – była pod wrażeniem zwycięstwa przyrody nad betonem. Pomyślałam, że to symboliczny obraz tego, że dobro, piękno i to, co szlachetne i jednocześnie delikatne, jest silniejsze niż przemoc, barbarzyństwo, Kontynuuj czytanie

Krok przede mną

Co roku zachwyca mnie budzącą się do życia przyroda. Przypomina mi o tym, że ani śmierć, ani przemoc, ani mrok nie mają ostatniego słowa. Bywają dni, kiedy nie mam sił i kiedy chciałabym zamknąć oczy i obudzić się dopiero, gdy skończy się jakiś trudny etap mojej drogi. Jednak Kontynuuj czytanie

Jedno

Pada grad, a za chwilę spomiędzy chmur wychyla się słońce. Jadę jak zwykle moją ulubioną trasą wśród pól i łąk. Widzę pierwsze oznaki wiosny, zieleniejące się pola, a chwilę potem patrzę na przesłane przez kuzynkę zdjęcia – pełne śniegu. Takie kontrasty, tak duże różnice, choć nie jesteśmy przecież  Kontynuuj czytanie

Budzi się

„A nadzieja zawieść nie może…”, przypominam sobie raz po raz ten biblijny fragment i cieszę się bardzo z tego, co już teraz widzę. O ile bardziej ucieszę się, gdy w końcu zobaczę to, co na razie jest zakryte przede mną! Zwalniam tempo, zbieram siły, chwytam dobrą książkę, zaparzam Kontynuuj czytanie