Dodatkowo

Przed naszym domem, między płytkami pozbruku,  wyrosły kwiaty. Nie sialiśmy ich. To filetowe bratki. Wysłałam ich zdjęcie mojej przyjaciółce – była pod wrażeniem zwycięstwa przyrody nad betonem. Pomyślałam, że to symboliczny obraz tego, że dobro, piękno i to, co szlachetne i jednocześnie delikatne, jest silniejsze niż przemoc, barbarzyństwo, Kontynuuj czytanie

Krok przede mną

Co roku zachwyca mnie budzącą się do życia przyroda. Przypomina mi o tym, że ani śmierć, ani przemoc, ani mrok nie mają ostatniego słowa. Bywają dni, kiedy nie mam sił i kiedy chciałabym zamknąć oczy i obudzić się dopiero, gdy skończy się jakiś trudny etap mojej drogi. Jednak Kontynuuj czytanie

Jedno

Pada grad, a za chwilę spomiędzy chmur wychyla się słońce. Jadę jak zwykle moją ulubioną trasą wśród pól i łąk. Widzę pierwsze oznaki wiosny, zieleniejące się pola, a chwilę potem patrzę na przesłane przez kuzynkę zdjęcia – pełne śniegu. Takie kontrasty, tak duże różnice, choć nie jesteśmy przecież  Kontynuuj czytanie

Budzi się

„A nadzieja zawieść nie może…”, przypominam sobie raz po raz ten biblijny fragment i cieszę się bardzo z tego, co już teraz widzę. O ile bardziej ucieszę się, gdy w końcu zobaczę to, co na razie jest zakryte przede mną! Zwalniam tempo, zbieram siły, chwytam dobrą książkę, zaparzam Kontynuuj czytanie

Ważne

Śnieg skrzy się w słońcu. Nie pamiętam, kiedy ostatnio było tak zimno. Osiedlowe drogi są zupełnie białe, a nad wejściem do naszego domu zwisają imponujące sople lodu. Dwójka starszych synów zostaje z dwójką młodszych dzieci, a my z siedmiolatkiem jedziemy, by odnowić nasze przyrzeczenia małżeńskie. Ujmuje nas nieoczywistość Kontynuuj czytanie

Jeden

Patrzę na piękny obraz zatytułowany „W drodze do Betlejem” i nie mogę od niego oderwać wzroku. Sceneria nie jest śnieżna (uff, przecież w tamtych stronach nikt nie lepi bałwanów i nie rzuca śnieżkami!). Maryja spogląda na małego chłopca, którego właśnie mijają, a ich spojrzenia się krzyżują. Pasie on Kontynuuj czytanie

Po grecku

Biały puch pokrył dachy i pola. W naszym zakątku topnieje nim dotknie ziemi, ale gdy jadę moją zwykłą trasą, podziwiam białe plamy „cukru pudru”, jak żartobliwe nazywam ledwo zabielone od śniegu powierzchnie. Na więcej pewnie nie mamy co liczyć, ale nawet tyle, to wielka radość. Dla dzieci przede Kontynuuj czytanie

Czuły

Dzisiaj rano – nie wiedzieć czemu – gdy przygotowywałam śniadanie dla naszej siedmioosobowej rodziny, przypomniało mi się  świadectwo pewnego ewangelizatora, autora poczytnych książek. Wspominał o tym, że gdy jego syn był małym dzieckiem, zdarzało mu się siedzieć na brzegu piaskownicy na placu zabaw i modlić się o to, Kontynuuj czytanie

W drodze

Nawet w deszczowe dni jesienne drzewa wyglądają pięknie… Przyglądam się im, pokonując moją codzienną trasę – bardzo malowniczą – wśród pól, łąk i lasów. Ostatnio do klimatycznych widoków dołączył jeszcze jeden element – mgła. Tajemnicza i intrygująca. Ciągle jestem w drodze. Nie tylko dosłownie, ale także w tym Kontynuuj czytanie

Strumień Łaski

„Jak potężna fala” – nucę fragment pieśni, wpatrując się w błękit nieba i wsłuchując w szum morza. Jestem wdzięczna Bogu za to, że po tylu dniach kwarantanny naszych dzieci i ich zdalnego nauczania mogliśmy tu przyjechać, by choć trochę odpocząć i złapać ciut jodu we wdychanym powietrzu. Pogoda Kontynuuj czytanie