Wróciliśmy wczoraj z kursu przedmałżeńskiego. Nie, nie wychodzimy za mąż i nie żenimy się – jesteśmy już małżeństwem od wielu, wielu lat, mamy już nastoletnie dzieci. Jednak co kilka lat wyjeżdżamy z zaprzyjaźnionymi małżeństwami na weekend, by tam prowadzić dla narzeczonych kurs Kana Galilejska. Za każdym razem Bóg Kontynuuj czytanie
Łaska
Cisza aż dzwoni w uszach. Nasz syn podchodzi do ustawionej w rogu kościoła niszczarki dokumentów i wsuwa do niej ostrożnie kartkę z listą swoich grzechów. To pomysł naszego księdza proboszcza, który chce pokazać dzieciom, że ich grzechy zostały odpuszczone i już ich nie widać, podobnie jak nie można Kontynuuj czytanie
W Jego rękach
Gdyby skupić się jedynie na doniesieniach medialnych, trzeba byłoby zamknąć się w swoim pokoju i nigdzie nie wychodzić. Nie spać, nie jeść, nie myśleć, tylko czekać, aż zdarzy się najgorsze, czyli po prostu umrzeć za życia – niby jeszcze żyć, ale być tak sparaliżowanym przez strach, że właściwie Kontynuuj czytanie
Większy
To, co się dzieje wokół, wielu z nas wytrąca z równowagi. Owszem, trzeba żyć, jak mawia nasz dobry znajomy, ale z drugiej strony – nie można też udawać, że nic się nie stało (bo przecież się stało!). Rozmiar cierpienia, jakie widzimy i z jakim się stykamy może przytłaczać, Kontynuuj czytanie
Już są
Dzwoni telefon. „Do trzech razy sztuka”, myślę sobie, mając w pamięci dwie rodziny, którym zadeklarowaliśmy się udzielić schronienia, a które ostatecznie do nas nie dotarły, a także wyczekiwanie naszych dzieci na ich przyjazd (i nasze, dorosłych, wyczekiwanie również). To jest wojna, a nie wycieczka czy wczasy, więc rozumiem Kontynuuj czytanie
Niebiesko-żółty
To wszystko dzieje się tak szybko… Pakuję kolejne produkty, za chwilę zawiozę je na miejsce zbiórki. Córeczka oddaje swój koc, syn – „zachomikowane” ulubione przysmaki. Nie ma czasu na sentymenty – to co jest najpotrzebniejsze trzeba jak najszybciej przekazać tym, którzy ucierpieli na skutek wojny. Dowiadujemy się, że Kontynuuj czytanie
Wybór
Błogosławieństwo, a nie przekleństwo. Życie, a nie śmierć. Ten wybór jest stale przede mną. Tym samym językiem błogosławię, tym samym – mówię słowa, które ranią. Tego samego dnia jestem w sytuacji, w której mam wrażenie, że jestem u kresu sił, by za chwilę odkryć nowe jej pokłady. Szukanie Kontynuuj czytanie
Trzy
Zerkam na zegarek. Przed chwilą dowiedziałam się, że ma zanocować u nas kobieta w średnim wieku, znajoma z innego miasta. Powlekam dla niej pościel, szykuję kolację i kładę spać dzieci (te młodsze, bo starsze idą same do łóżek). „Cisza jak makiem zasiał”, myślę. To nie jest planowana wizyta. Kontynuuj czytanie
Budzi się
„A nadzieja zawieść nie może…”, przypominam sobie raz po raz ten biblijny fragment i cieszę się bardzo z tego, co już teraz widzę. O ile bardziej ucieszę się, gdy w końcu zobaczę to, co na razie jest zakryte przede mną! Zwalniam tempo, zbieram siły, chwytam dobrą książkę, zaparzam Kontynuuj czytanie
Więcej
Składając sobie noworoczne życzenia we wspólnocie używaliśmy tego słowa niemal w każdym zdaniu. Nasz apetyt, nasze wewnętrzne pragnienie wzrosło od ostatniego czasu. Nic więc dziwnego, że i w modlitwie, i w rozmowach pojawiło się to dążenie. Ono jest naturalne. Gdy obserwuję moje nastoletnie dzieci widzę, że i u Kontynuuj czytanie

