Nawet w deszczowe dni jesienne drzewa wyglądają pięknie… Przyglądam się im, pokonując moją codzienną trasę – bardzo malowniczą – wśród pól, łąk i lasów. Ostatnio do klimatycznych widoków dołączył jeszcze jeden element – mgła. Tajemnicza i intrygująca. Ciągle jestem w drodze. Nie tylko dosłownie, ale także w tym Kontynuuj czytanie
Gdy bezsilność przytłacza
Kiedy patrzę na naszą granicę wschodnią, kiedy przysłuchuję się narracji polityków i mediów dotyczącej bieżącej sytuacji społecznej, moim pierwszym, najbardziej dominującym uczuciem jest… bezsilność. Potem pojawia się gniew i złość, a na samym końcu frustracja. Chwast, który zatruwa serce zgorzknieniem i pragnieniem odwetu. Bardzo trudno zatrzymać w sobie Kontynuuj czytanie
Żyj
Siedział zgarbiony w swoim wielkim, starym fotelu. Za oknem było szaro i zimno. Po szybach okna spływały, tworząc małe strumyczki, wielkie krople deszczu. Powoli zmierzchało się. „O tej porze roku szybko robi się ciemno” – pomyślał mechanicznie. Zgarnął ze stolika garść tabletek, popił szklanką wody, nie wstając z Kontynuuj czytanie
Złota
Przyglądam się drzewom i zachwycam ich pięknymi, jesiennymi kolorami. Jednocześnie czuję podskórnie, że coś się zmieni, choć jeszcze nie wiem co. Gdyby ktoś mnie zapytał, skąd to wiem, odpowiedziałabym, że nie wiem skąd, po prostu to czuję. Najpierw na kwarantannę trafia jeden syn, potem drugi, potem córeczka i Kontynuuj czytanie
Niezmiennie
Siedzę przy naszym pierwszoklasiście i obserwuję, jak zamiast cyferek powstają całe rzędy krzyżyków i zawijasów. Po chwili strona zmoczona przez łzy wysycha i w końcu nasz synek decyduje się odrobić zadanie domowe. Przyglądam się szybie w jego pokoju: zapełnia się kroplami deszczu, by za moment wpuścić do pokoju Kontynuuj czytanie
Brzask
Stoję jak urzeczona i wpatruję się w pomarańczowo-różową plamę światła rozlewającego się tuż przy ziemi. Tak mocno kontrastuje ona z szarością, w jaką spowity jest świat o tej porze. Dopóki światło dzienne nie namaluje na nim kolorów, wszystko wydaje się jednakowo bezbarwne i niekształtne. Nie zapalam sztucznego światła, Kontynuuj czytanie
Małżeństwo
Słowo Boże mówi dziś wiele o małżeństwie. O jego nierozerwalności. Zaczyna od samych źródeł. Od stworzenia mężczyzny, któremu doskwiera SAMOTNOŚĆ! Doskwiera mu doświadczenia samotności, którego nie zaspokaja świat. Nie zaspokajają stworzenia. Dopiero Niewiasta wypełnia ten głód i pustkę. Opis stworzenia Niewiasty prowadzi też do Krzyża. Do głębokiego snu Kontynuuj czytanie
Cuda
Słodki zapach roznosi się po domu, a słońce ciekawie zagląda do środka, choć według prognozy pogody powinien teraz padać deszcz. Cieszę się, że nie wszystkie prognozy się sprawdzają! Ale najbardziej cieszę się ze zmian, jakie się dokonują – wokół mnie i wewnątrz mnie. Całkiem niedawno, kolejny już raz, Kontynuuj czytanie
Okruchy lata
Czasem czuję, że dochodzę do ściany i jest to dla mnie sygnał, że gdzieś wcześniej już powinnam się zatrzymać i nie pozwolić, by na moich barkach spoczywał zbyt duży, bo miażdżący mnie, ciężar. Mam na myśli oczywiście obciążenie psychiczne, a nie zbyt ciężkie siatki z zakupami (choć i Kontynuuj czytanie
Święta codzienność
Siedzę na tarasie przy stole, który dostaliśmy kilka miesięcy temu od znajomych. Do tak wielu rzeczy już się nam przydał! Oni nie mieli już dla niego miejsca w swoim domu, nam świetnie się wpasował w letnie (i nie tylko) potrzeby. To na nim stawiam pyszności, gdy przygotowuję podwieczorek. Kontynuuj czytanie

