Rozmawiam ze znajomym o majaczących w oddali Świętach Bożego Narodzenia. W trakcie rozmowy zwierzam się, że kompletnie nie wiem, jak przygotować się na ten czas i że sama myśl o tym, że gdzieś, tam, w lasach mogą marznąć, głodować i umierać ludzie – napełnia mnie całą gamą przykrych Kontynuuj czytanie
Gdy bezsilność przytłacza
Kiedy patrzę na naszą granicę wschodnią, kiedy przysłuchuję się narracji polityków i mediów dotyczącej bieżącej sytuacji społecznej, moim pierwszym, najbardziej dominującym uczuciem jest… bezsilność. Potem pojawia się gniew i złość, a na samym końcu frustracja. Chwast, który zatruwa serce zgorzknieniem i pragnieniem odwetu. Bardzo trudno zatrzymać w sobie Kontynuuj czytanie

