Jestem.

Jestem. Wciąż próbując pokochać jesień. Starając się docenić jej uroki i dary. Równocześnie do bólu zdając sobie sprawę z tego, że mi to po prostu nie wychodzi. Jak ona prawdziwie obrazuje trudną miłość. Taką wymagającą. Prawdziwą. Jesień uświadamia mi, jak mało mogę sama z siebie. Jak my ludzie Kontynuuj czytanie

Nasze dzieci nie należą do nas

Choć „wszystkie dzieci nasze są”, jak śpiewała Majka Jeżowska, nasze dzieci nie należą do nas. One nam są powierzone. Chcemy je wyposażyć we wszystko, co tylko sami mamy, żeby czuły się szczęśliwe i kochane, miały poczucie wartości, budowały zdrowe pełne zaufania więzi. Chcielibyśmy, żeby miały w życiu pasję Kontynuuj czytanie

Na ten czas wybieram samotność

Ilu z nas na twarzy ma wymalowany smutek, przygnębienie, żal? Rozczarowanie ludźmi, zawiedzione przyjaźnie, nieudane związki, złamane serca, pokłócone rodziny – może się wydawać, że taka jest nasza codzienność. Myślimy – mogę wybaczyć raz jeden, drugi. Ale też po co mam to robić jeśli ktoś nie żałuje? Po Kontynuuj czytanie

Książki, które pozwolą oswoić (dzieciom) innego

Często myślę sobie, że współczesnym karabinem maszynowym, którym posługuje się zły, jest LĘK. Pociski tej broni mają szeroki i niekontrolowany zakres rażenia. Zabijają w nas ufność, miłość do świata i do drugiego człowieka, spychają do okopów i twierdz z coraz grubszymi murami. Sama – chociaż bardzo się przed Kontynuuj czytanie

Każde moje dziecko ma problemy

Chyba nadszedł moment, kiedy zaakceptowałam fakt, że zasadniczo każde z moich dzieci potrzebuje pomocy psychologicznej w poradzeniu sobie z problemami emocjonalnymi. Jako rodzina uczestniczymy w terapii już ponad rok. Moja relacja z mężem jest w permanentnym kryzysie. ( Ja właściwie nie widzę możliwości uzdrowienia tej relacji) Dzieci mają Kontynuuj czytanie

Gdy brak mi samoakceptacji…

Niejednokrotnie w ramach rozmów z różnymi ludźmi, czy to tak twarzą w twarz, czy w konfesjonale, pojawia się problem braku akceptacji siebie. Pojawiają się myśli o jakimś braku: czy to o braku materialnym (gdy czegoś fizycznie nie mam), czy też o braku duchowym, osobistym. Dlaczego piszę o braku? Kontynuuj czytanie