Historynka

  No i uwinęłam się przed Bożym Narodzeniem. Parę intensywnych tygodni pisania na stole kuchennym między talerzami, pomiędzy obieraniem ziemniaków, a smażeniem kotletów i po nocach w świetle lampki. Poprawianie, wstawianie zdjęć i dziecięcych obrazeczków, szlifowanie, drukowanie… a potem znowu znajdowanie nowych materiałów źródłowych i od nowa…Parę razy Kontynuuj czytanie

W nosie

Jak każdy  mam swoje „słabości ” . Lubię  testować produkty do włosów.  Ale czasem  nakupuję sobie  tego i leży to wszystko  nieużywane. Po co kupuję  jeżeli  nie wiem kiedy i czy bedę ich używała te produkty? Jaki sens  ma mówić  o Bogu ludziom , którzy  mają  Go gdzieś? Kontynuuj czytanie

23. Ekonomia Boga

Czy na prawdę tak się zdawało słuchaczom? Czy stosowali taką ekonomię. Zostawić 99 owiec na górach, narażonych na wilki, drapieżniki, niebezpieczeństwa i idzie za jedną…? Czy nam, a pewnie i słuchaczom Jezusa, ta ekonomia nie wydaje się bez sensu. Podjęcie takiego ryzyka dla jednej zagubionej owcy… Tylko, że Kontynuuj czytanie

małe dzieci:)

Najpierw dostaję glośne plaśnięcie usteczkami w policzek, a potem zaświergolił głosik nad uchem:– Mamo, przyszedł święty Mikołaj!!! Chodź!!! Taka wielka paka z suszonymi owocami jest!!! – zachęca głosik.– A dla wszystkich przyniósł prezenty? – pytam zaspana.– Tak, dla wszystkich – skwapliwie potwierdza głosik i wynosi się szybko z Kontynuuj czytanie