Czeka nas rozmowa z nowym dyrektorem. Idzie od pokoju do pokoju, wchodzi do każdego na chwilę, zadaje pytania. Kolega z końca korytarza wygląda jakby był w stroju galowym, ale to nie egzamin, nie mamy przecież podanej listy pytań ani zagadnień do nauczenia się. Życie jest egzaminem, złożonym z Kontynuuj czytanie
łaskawość
Leżę na łóżku, przytulona do poduszki, owinięta aż po uszy ciepłym kocem z wełny. Za oknem hula wiatr i sypie śnieg, za oknem mróz i szary horyzont, a ja leżę sobie jak jeż zakopany w stertę liści i po prostu odpoczywam. Wróciłam z pracy, z chrypką i Kontynuuj czytanie
Współpraca z łaską
(1 Sm 4, 1b-11)Izraelici wyruszyli do walki z Filistynami. Rozbili oni obóz koło Eben-Haezer, natomiast Filistyni rozbili obóz w Afek. Filistyni ustawili szyki bojowe przeciw Izraelitom i rozgorzała walka. Izraelici zostali pokonani przez Filistynów, tak że poległo na pobojowisku, na równinie, około czterech tysięcy ludzi. Po powrocie ludzi Kontynuuj czytanie
Prawa duchowego wzrastania
(1 Sm 3, 1-10. 19-20)Młody Samuel usługiwał Panu pod okiem Helego. W owym czasie rzadko odzywał się Pan, a widzenia nie były częste. Pewnego dnia Heli spał w zwykłym miejscu. Jego oczy zaczęły słabnąć i już nie widział. A światło Boże jeszcze nie zagasło. Samuel zaś spał w Kontynuuj czytanie
Na półmetku wielkiego, szkolnego eksperymentu
Kwestia edukacji jest czymś, co mnie frapuje od dawna. Kiedyś bardziej jako nauczyciela akademickiego, teraz bardziej jako rodzica dzieci szkolnych. Dwójka z czwórki naszych dzieci przedziera się już przez chaszcze systemu, a trwający rok obfitował w zasadnicze zmiany wprowadzone w ich szkole. I na półmetku ich funkcjonowania, chciałabym się Kontynuuj czytanie
kilka moich wierszy…
* * * Odchodzę po cichutku… Wymykam się codziennym sprawom Zamieniam się w ważniejszą niż jestem i znikam… nikt nie zauważa codziennego odwrotu z drogi… * * * każdego dnia powoli w rytmie odchodzę po kawałku… nikt nie widzi więc o powrót nie krzyknie nikt Kontynuuj czytanie
Nowy Rok
Przyszedł Nowy Rok… zastanawiam się co przyniesie, jaki będzie… To, czego bardzo bym chciała w tym Nowym Roku, to nauczyć się wybierać siebie, stawać częściej przy sobie… Nie wywierać na siebie presji z powodu tego, czego mogą oczekiwać inni… Chciałabym też zbliżyć się do Jezusa, bardziej dla Niego Kontynuuj czytanie
zakręty
Patrzę przed siebie na olbrzymią przestrzeń rozpoczynającego się roku. Jest wielka jak step akermański, tajemnicza i pociągająca, nieodgadniona, bo któż z nas może dołożyć choć jeden dzień, czy jeden włos… Mimo to, wiem, że ten rok będzie obfitował w znaczące daty, wielkie wydarzenia, słupy milowe i zakręty, Kontynuuj czytanie
Refleksja po lekturze książki Jakuba Małeckiego
Gotowi jesteśmy do poświęceń, aby ludzie nas dobrze zrozumieli, nie przekręcili naszych myśli, dobrze odczytali intencje. Rozpalamy ogień naszych gestów i płomiennych słów, by wyrazić siebie, by być usłyszanym, by otrzymać odpowiedź lub sprowokować czyjąś reakcję. Zapominamy jednak, że ogniem nie jesteśmy. Człowiek to jedynie kruche ciało, a Kontynuuj czytanie
O modlitwie jeszcze trochę.
Kiedy w Wigilię dostałam na Messengera prośbę od jednej z moich przyjaciółek ( a mam ich kilka) o szturm modlitewny z zaznaczeniem, że zrozumiem i uszanuje intencje, modlitwy to wzruszyłam się na maxa. Dlaczego aż tak bardzo? Bo to jest dla mnie wyraz największego zaufania. Nic poza Kontynuuj czytanie

