Bywa, że przed kimś uchylam drzwi, opowiadam o czymś najgłębszym, o płomieniach, które rozpalają mnie od środka. I widzę, że mój słuchacz mnie nie rozumie, bezradnie unosi brwi zdumiony lub zmienia temat. I przekonuję się, że w samym centrum mnie samej muszę pozostać samotna. To doświadczenie powtarza się Kontynuuj czytanie
lokalna kuźnia
Na obrzeżach naszego miasteczka widnieje wielce sugestywna reklama: ZAKUWANIE WĘŻY Za każdym razem, gdy przejeżdżamy obok, rozbawia nas niesamowitymi wizjami, jakie natychmiast zaczynają snuć się po głowie. – W kajdany je zakuwają ? – śmieje się Alusia. – Raczej w zbroję – mówię – Wyobrażasz sobie takiego Kontynuuj czytanie
ludzie ” krótkiego dnia”
Mam poisencję, czyli gwiazdę betlejemską. Kupiłam ją rok temu na święta. Pięknie kwitła ( choć specjaliści oczywiście powiedzą, że to nie kwiaty lecz ozdobne liście u szczytu pędów:) aż do marca. Potem ją przycięłam i zostawiłam w spokoju. Teraz, gdy nasze dzieci coraz częściej gawędzą wieczorami Kontynuuj czytanie
samotna podróż
Czy czujecie się dobrze sami ze sobą? W samotności? Ja bardzo. Te chwile w ciągu dnia, nieliczne lecz jednak, sprawiają jakbym odżywała, jakby na nowo ze zdwojoną siłą tryskało źródło gdzieś głęboko ukryte. Bywa, że wśród zawieruchy i łoskotu życia codziennego je gubię. Bywa, że przywalone mnóstwem Kontynuuj czytanie
byty okrągłe i mniej okrągłe, różowe i nie…
– Maminko okrąglinko – mówi do mnie dziecię najmniejsze, łasząc się jak kot. – Ale ja nie mam nic okrągłego za wyjątkiem głowy – śmieję się. – To nic. I tak jesteś maminką okrąglinką – oświadcza Lalcia. Sama wyżej wymieniona z dnia na dzień robi się coraz Kontynuuj czytanie
korniszony
– Ummm maminko – mruczy Lalcia nad słoikiem korniszonów – Te ogórki są nawet lepsze niż czekolada.– Ale nie wyjadajcie wszystkich przed zimą!!! – protestuję widząc, że ze spiżarki został wyciągnięty kolejny słoik specyjału.– Powiem ci – mówi mężulek, wgrazając się z chrzęstem w ogórka – że Kontynuuj czytanie

