* * *
spotkanie
Taki ranek, gdy jestem zupełnie sama w domu. Mąż w pracy( dziś daleko), dzieci w szkole, zegar tyka kojąco przesypując czas, kawa pachnie ( dziś piję ją sama), zgrzytają fusy w ustach, kot drapie w coś pazurkami za uchylonym oknem. Jest słońce i mróz, ten piękny czas pomiędzy Kontynuuj czytanie
zdumienie wielkopostne
Otwieram moje Pismo Święte. Mała, wyświechtana już przez lata książeczka, którą otrzymałam w prezencie od kapucyna o. Prudencjusza jako licealistka. Towarzyszyło mi potem całe moje życie: w domu, na studiach, w podróżach, w pracy, w plecaku, torbie, kieszeni. Jest tylko dwa lata młodsze ode mnie. Pełne podkreśleń, śladów Kontynuuj czytanie
tchnienie Ducha
Wśród wielu relacji z wojny usłyszałam dziś głos pewnego polskiego zakonnika, który wraz ze swymi współbraćmi został tam, w morzu wojny, w środku obracanej w pył ukraińskiej ziemi. Żaden z nich nie ma pewności czy i oni wraz z tą ziemią nie obrócą się w proch. Powiedział Kontynuuj czytanie
przyszłość
Dziś wiersz Alicji, pełen nadziei. Jeszcze będą ogrody… Jeszcze będą ogrody z przepychem magnolii, i z bogactwem czereśni, dla kosów i dzieci. I hulajnogi, hamaki, dla tych przybyszy z daleka, których dziadkowie taszczą teraz pieluchy i wózki. I będzie szelest stronic, bulgotanie zupy, i śpiew, i Kontynuuj czytanie
# znaczek 77
* * * Ermes Ronchi i Marina Marcolini „Motywy nadziei” * * * Ten obraz namalowałam w zupełnej ciemności, przy nikłym blasku jednej świecy. Skoro ja potrafię tworzyć coś wśród mroku, o ileż bardziej Bóg. Wiem, że właśnie to czyni. Wśród głębokiej nocy wojny. On nie rezygnuje ze Kontynuuj czytanie

