Ściśle rzecz biorąc, o Bogu nie da się myśleć oraz nie da się o Nim mówić. Ludzie mający jednak doświadczenie spotkania z Nim siłą rzeczy kierują ku Niemu swoje myśli oraz próbują coś o Nim powiedzieć. Jak jednak myśleć i mówić o tym, co niepojęte i niewypowiedziane? Podstawowym Kontynuuj czytanie
Wilkołak
Nie było mnie tu jakiś czas. Znowu to piszę… Potrzebowałam nieco się odsunąć, pewne sprawy przemyśleć. W tym, jak ma ten blog wyglądać. On nie powstał po to, by się buntować. On powstał, by pewne rzeczy pokazywać, nazywać. Może komuś pomóc. Więc jeszcze raz. Kim jestem? Mam na Kontynuuj czytanie
co się stało z naszą klasą…
Spotkanie klasy licealnej mojego męża. Kolejne z, lecz pierwsze, na które mogłam przyjechać po wielu latach wychowywania dzieci. Dzieci już nie są małe więc…Siedzimy przy stole w restauracji, jemy coś, koledzy mojego męża, popijając kolejne piwko, najpierw wspominają bujne lata młodzieńcze, a potem zaczynają gorzkie żale, że z Kontynuuj czytanie
Niech ich piorun trzaśnie
Kiedy sytuacja zewnętrzna jakiegoś narodu, kultury czy tradycji religijnej staje się bardzo trudna, często rozwija się w ludziach poczucie kresu pewnej epoki, przeświadczenie o dziejowym przełomie, o końcu znanego dotychczas świata. Da się to zaobserwować nawet dziś w zderzeniu z pandemią koronawirusa. W judaizmie drugiej świątyni takie poczucie Kontynuuj czytanie
Nie- katolicy
To co mnie fascynuje m.in w Piśmie Świętym to , to że opisuje postawy ludzkie i zawiera odpowiedzi na pytania i dyskusje , które i dzisiaj się toczą. Jestem wdzięczna za to, że jestem katoliczką. Co za tym idzie – mogę korzystać z sakramentów , które ofiaruję mi Kontynuuj czytanie
obietnice wiatru
Wiatr.Leżę i słucham jak nocny nagły wiatr szumi i gra. Śpiewa i gwiżdże w rurach wywietrzników. Nuci pieśń o zmianie, o tym, że wszystko mija, że minie deszcz i niepogoda. Obiecuje rzewnie, że przyniesie słońce i ciepło i że zatańczy w blasku ze złotymi liśćmi, że przeczesze posiwiałe Kontynuuj czytanie
Ku stale rosnącemu «my»
Z różnych powodów ludzie opuszczają swoje domy, rodziny i swoje kraje. Czasem uciekając od biedy, głodu i beznadziei, coraz częściej powodowanych przez zmiany klimatu. Czasami nagle, uciekając przed śmiercią lub prześladowaniami. Somalijczyk Elmi (na zdj.), od ponad 20 lat obywatel Polski, lekarz weterynarii, opowiadał, że droga do Polski Kontynuuj czytanie

