powołanie

  To się musiało tak skończyć. Hania od jakiegoś czasu coraz bardziej więdła i smutniała. Nie poprawiły nastroju ani święta, ani bal andrzejkowy, ani huczne urodziny przyjaciółki. Słońce nie dało rady i świeżutkie dostawy białego puchu, nie podziałały krzepiąco rozśmieszanki wszelakie, łaskotanie i dopytywanie: może się zakochałaś? Ewidentnie Kontynuuj czytanie

rozmowa

  tak naprawdę nie wiemy ile potrafimy znieść, dopóki to nie przyjdzie – powiedział jej gdy zaczęła nieśmiało o mężu zdradzie i zaczynaniu od nowa   montował jej nowe drzwiczki do nowej szafki w nowej łazience nowego mieszkania gdzie zaczynała zupełnie nowe życie tak – odpowiedziała powoli i Kontynuuj czytanie

co czyni wiosnę?

  – Czy ja dzisiaj widziałem bociana? – Miś zadaje nam zagadkę. Właśnie wszystkie trzy szorujemy na dobranoc zęby w łazience, więc kontekst jest nieco zaskakujący:) Przerywam szorowanie, bo przez to niedosłyszę i wydaje mi się, że mam omamy sluchowe. – Bociana? – upewniam się – Zimą? – Kontynuuj czytanie

Historynka

  I znowu siedzę i czytam. Gardło chrypi, więc w pogotowiu trzymam kubek z herbatką o nazwie „grzane wino”. Jeden z prezentów na urodziny. Reszta towarzystwa leży na kanapie obok i raz po raz zwija się ze śmiechu. Gdyby ktoś zajrzał tak przez okno do środka i zobaczył Kontynuuj czytanie

Do jakiej

Szukam… Wracam do siebie, tylko zastanawiam się: do jakiej siebie ? Czasem, patrząc na zdjęcia z przeszłości, nie poznaję tamtej dziewczyny, a sytuacje utrwalone na tych fotografiach, mam wrażenie, wydarzyły się w zupełnie innym życiu… Wtedy czuję się taka pusta, to co miałam dobrego dałam, choć okazało się Kontynuuj czytanie