Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak uboga jakaś wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki. I rzekł: „Prawdziwie powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało; ta zaś z Kontynuuj czytanie
Osąd
Często widząc osoby w moim wieku (na studiach czy w pracy) dostrzegam tak często przygaszenie, jakieś zrezygnowanie, stagnację, letarg. Ilokrotnie słyszę narzekanie, obgadywanie, skarżenie się, zapętlenie dookoła jednego temat? Jak często można spotkać komentarze pełne negatywnych emocji, jadu, nienawiści, braku chęci zrozumienia? Takich które jedynie niszczą, a nie Kontynuuj czytanie
Wierzę, więc mogę
Wczoraj zasnęłam pierwszy raz w ciągu tego tygodnia spokojnie. Bez wątpliwości, bez strachu, bez lęku o każdy następny dzień. Czemu nie spałam? Bałam się, że utracę wiarę. Lękałam się tego, że ten świat zabije we mnie wszystko to, co dobre, życiodajne, piękne zasiane przez Boga. Każda jedna wątpliwość Kontynuuj czytanie
Nie znam Cię
Jeden z dwóch momentów na łamach Biblii, gdy Jezus zapłakał. Ta sytuacja jest dla mnie niezmiernie wymowna, szczególnie patrząc no wszystko przez pryzmat obecnych wydarzeń, ruchów społeczno-religijno-politycznych i wychodzących na światło dzienne tragicznych sytuacji, zaniedbań, całego brudu Kościoła. Nie ma dnia, kiedy moja wiara nie jest wystawiana na Kontynuuj czytanie
Poczucie własnej wartości, siła kobiety i jej pozycja w chrześcijaństwie
Trafiłam ostatnio na bardzo przykry, ciężki w odbiorze artykuł, w którym chrześcijaństwo ukazane jest jako religia niszcząca przez swoje dogmaty zdrowie psychicznie. Chcę skupić się na części, gdzie poruszony jest aspekt tego, że jedyną siłę ustawodawczą kościelną mają mężczyźni i że tylko oni mogą być księżmi. Dodatkowo odniosę Kontynuuj czytanie
Zdrowy dystans
„Jakie piękne!” – córeczka ujmuje w malutkie dłonie kolczyki w moich uszach i przygląda się jak błyszczą. Patrzę w jej roziskrzone oczy. Ufne, dziecięce spojrzenie sprawia, że coś dobrego rodzi się w moim sercu. Za chwilę zerkam na moje pociechy siedzące wokół stołu, gdy smażę dla nich naleśniki. Kontynuuj czytanie
Obrona (?) wiary
Jestem osobą, która wielokrotnie stara się ogarnąć wiele rzeczy rozumem. Doszukuję się logiki w prawie wszystkim. Odkrywając wiarę zachwycam się tym, jak Bóg otwiera mi oczy na rzeczy teraz tak oczywiste i sensowne, a wcześniej tak łatwo niedostrzegane lub ignorowane. Te wszystkie kropki, które przez ostatni czas tak Kontynuuj czytanie
Nie w porę
Oglądam pączek róży, który rozwija płatki obok dojrzałego owocu głogu, na tym samym krzewie. Kwiat wygląda przepięknie i cieszę się z tej niespodzianki. Przypominam sobie maki, które zakwitły kiedyś w listopadzie niedaleko naszego domu. Były cudne. Barwną plamą odznaczały się na tle jesiennej szarości, błota, kałuż… Teraz oglądam Kontynuuj czytanie
Nie umiemy kochać
Nie umiemy kochać. Jest w nas tak wiele barier budowanych od najmłodszych lat. Tłumiona autentyczność, powściągliwość w emocjach, ostrożność z tym co i komu się mówi, nauka, by nie ufać wszystkim, utracone przyjaźnie i związki prowadzące do żalu, dystansu, niepewności nowo spotkanych osób i koniec końców ogromna samotność Kontynuuj czytanie
(Bez)interesowna modlitwa
Czasem warto zastanowić się co wypełnia nasze serce gdy stajemy na modlitwie przed Bogiem? Prośba, potrzeba rozwiązania problemu, brak sił i pragnienie umocnienia, chęć podziękowania, gotowość podzielenia się co u mnie? To wszystko pozwala budować i scalać naszą relację i jednocześnie umożliwia nam doświadczanie Jego żywej miłości. Tylko Kontynuuj czytanie

