Postaci księdza Jerzego Popiełuszki nikomu nie trzeba przedstawiać. Zamordowany przez SB, za to że nie bał się mówić prawdy w swojej działalności publicznej. Z dzisiejszej perspektywy można by rzecz że jego działalność miała walor polityczny, że otwarcie przeciwstawiał się władzy komunistycznej, gdy jednak bliżej zapoznamy się z tekstami Kontynuuj czytanie
581. O Papieżu Franciszku.
Obserwuje dyskusję w polskich mediach i internecie dotyczącą papieża Franciszka. Nadziwić się nie mogę skrajnościom. Dla jednych był to bowiem papież- prorok, dar dla współczesnego Kościoła, najlepszy przewodnik na te czasy. Dla innych papież Franciszek to „najgorszy papież w historii” a i są tacy, którzy twierdzą, że papież Kontynuuj czytanie
578. Papież Franciszek
Papież Franciszek to dla mnie postać niejednoznaczna. Nie jestem wstanie jego osoby ocenić w sposób jednoznaczny, jako kogoś kto mógłby być dla mnie przewodnikiem i autorytetem, tak jak niegdyś Jan Paweł II, z drugiej jednak strony nie oceniam go tak źle jak część ludzi polskiego Kościoła. Ten Papież Kontynuuj czytanie
Sto lat!
Koniec stycznia i pytanie, jak tam? Miesiąc spotkań noworocznych, pomyłek w dacie i czystego kalendarza. 31 stycznia to w pewnej rodzinie dzień podwójnych urodzin, które dzieli równiutkie sto lat. Te pierwsze przypadły w momencie rewolucji XX wieku wybuchających tu i tam, a te drugie trafiły na sam początek Kontynuuj czytanie
Kartki – pierwsze: nie wyrzucaj!
Byłam kiedyś w domu, w którym świąteczne kartki od razu po przeczytaniu lądowały w śmieciach. Było to dawno, gdy odpadów się nie segregowało, a skrzynki pocztowe w okresie przedświątecznym wypełniały się korespondencją. Acha, jeszcze pisało się dłuuugie listy, korzystając z papeterii. Koperty miały takie wklejki z bibułki – Kontynuuj czytanie
czerń
Cicha przerwa, czarny sweter – to jest doświadczenie po 13 grudnia 1981, a nie jakiś tam brak „Teleranka”. Tak jak Jan Paweł II to nie kremówki. Tak nawiasem mówiąc, to wcale nie było jego ulubione ciasto, tylko chodziło o to , że szło się na nie dopiero po Kontynuuj czytanie
Jak to z apelami bywało
Dziś temat przynosi data – 10 grudnia. Zmora uczniów, zmora wychowawców -apele ku czci i z okazji. Kto nigdy nie zaczynał roku szkolnego od wysłuchiwania przemówień ministra edukacji, stojąc na boisku lub na korytarzach szkolnych – w zależności od pogody, ten niech tym bardziej poczyta moją anegdotę. Jest Kontynuuj czytanie
546. Dobra droga: droga Świętego Mikołaja
Święty Mikołaj to chyba najbardziej wyczekiwana w grudniu postać wśród dzieci. Doskonale pamiętam tą ekscytacje gdy w dzieciństwie znajdowałem pod poduszką prezent od Świętego Mikołaja. Święty Mikołaj z mojego dzieciństwa to głównie biskup. W mojej wyobraźni funkcjonował jako pan z biskupią czerwoną czapką i czerwonymi szatami, miał pastorał Kontynuuj czytanie
Naturalnie
Tak sobie myślę, że to, co daje nam natura, jest dobre. I jest po coś. W dzieciństwie fascynowały mnie opowieści, jak z piasku powstaje szkło, jak wszystko w naturze wędruje i służy sobie wzajemnie. Lubiłam także historie o tym, co i jak wydobywa się z ziemi, znajduje w Kontynuuj czytanie
537. Cud Niepodległości
11 listopada 1918 roku zdarzył się cud, po półtora wiekowej niewoli staliśmy się państwem niepodległym. Polska po 123 latach odwróciła zwój tragiczny los i odzyskała państwowy byt. Co jednak doprowadziło Polskę do tej tragedii utraty własnego państwa? To pytanie ważne, zwłaszcza w kontekście podziału narodu i politycznych waśni Kontynuuj czytanie

