Rok temu mój mrok , z którym walczę mocno przybrał na sile… Wciągnął mnie w swoje lochy. Zdawało mi się , że weszłam w nie tak głeboko, że nie mam siły , by szukać drogi powrotu. Myślałam, że jestem wariatką… (chociaż ta myśl ciągle gdzieś blisko mnie się Kontynuuj czytanie
Letni Dzień (So 3, 14-18)
Kto uczynił świat? Kto uczynił łabędzia i czarnego niedźwiedzia? Kto uczynił konika polnego? Konika polnego, tego właśnie, który wyskoczył z trawy i je cukier z mojej ręki i porusza szczęką wstecz i w przód, zamiast w dół i w górę – który patrzy naokoło olbrzymimi, skomplikowanymi oczami. Teraz Kontynuuj czytanie
Popękane życie Joanna Jagiełło.
Laura,Leon i Lena to rodzeństwo, które dowiaduje się, że ich rodzice postanowili się rozwieść. Autorka na przykładzie rodzeństwa bardzo jasno i konkretnie pokazuje, jak każde z nich przeżywa tą sytuacje. Niezależnie od wieku. Leon zaczyna mieć zaburzenia odżywiania, sięga po alkohol i narkotyki. Laura przez utratę poczucia bezpieczeństwa Kontynuuj czytanie
Rozpalić ogień duchowej tożsamości
Tylko z oczyma utkwionymi w Chrystusie możemy dzisiaj rozpalić ogień naszej duchowej tożsamości. I to jest temat, do zgłębienia przez nas, byśmy przynosili owoce duchowe i zakonne. Wychodząc naprzeciw wielorakim oczekiwaniom i propozycjom, które znaczą naszą codzienność, pragniemy mieć zawsze na uwadze, że wszystkie nasze wybory i programy Kontynuuj czytanie
Rozważanie Słowa Bożego – UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA I KRWI CHRYSTUSA (rok B) – 30 maja 2024/2 czerwca 2024 (tam, gdzie uroczystość Bożego Ciała jest przeniesiona na niedzielę)
Dzisiejsza Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zwana potocznie Bożym Ciałem, zwraca naszą uwagę na to, iż Chrystus pozostaje z nami w sakramentalnych znakach swego Ciała i Krwi, dając nam siebie w czasie każdej Eucharystii. Święty Tomasz z Akwinu, w dzisiejszym drugim czytaniu brewiarzowym, mówi, że „żaden inny Kontynuuj czytanie
Chlebie żywy
Skończyliśmy dwudniową ewangelizację od drzwi do drzwi. Najbardziej poruszające dla mnie było ostatnie spotkanie, w domu kobiety, która dużo przeszła w swoim życiu, a teraz mieszka sama, do tego ostatnio długo chorowała. Gdy wychodziliśmy od niej, mocno nas wyściskała, mówiąc: „Jestem taka szczęśliwa!”. Bóg przychodzi do nas w Kontynuuj czytanie
Razem
Apostołowie rozpaczliwie budzący swego Mistrza podczas burzy na jeziorze – jakże to bliski mi obraz. Chociaż ze wstydem muszę przyznać, że nawet do takiej postawy mi bywa daleko. W krytycznej sytuacji, gdy nie daję sobie rady, zamiast zwracać się do Jezusa, bliżej mi do postawy cierpiętnika użalającego się Kontynuuj czytanie
Kto ma uszy, niechaj słucha!
Jezusowi bardzo zależało, żeby Jego nauka została przyjęta i przyswojona. Dlatego używał prostego a zarazem obrazowego języka. Podawał przykłady z życia wzięte, spotykane na co dzień. Za każdym razem, gdy widzę siewcę, od razu przypomina mi się Chrystusowa przypowieść. Choć zobaczyć dzisiaj w Katowicach siewcę jest pewnie taka Kontynuuj czytanie
pełnia
Pełnia księżyca. I trzecia z kolei bezsenna noc. Wujek i siostra lunatykowali, ty tylko nie możesz zasnąć;) Przy okazji zamartwiasz się o cały świat. No bo kto się ma zamartwiać? Pan Bóg:) Walczysz o każdą kroplę snu, aż o czwartej nad ranem w końcu się poddajesz. Słońce Kontynuuj czytanie
Mam ci coś powiedzieć.
Jeden z faryzeuszy zaprosił Jezusa na ucztę. Pierwszy krok, jeśli jest postawiony we właściwym kierunku, może rozpocząć dotarcie do celu. Jeśli nie odważę się na ten pierwszy gest, pierwszy kontakt, to nie mam co marzyć o zespoleniu z Jezusem. Bóg nie zbawia na siłę. Nie wystarczy, że jestem Kontynuuj czytanie

