pierwsza i ostatnia

  Gdybym kiedyś powiedziała mojemu chłopakowi: „wierzę, że jesteś, ufam, że jesteś dobry i chcesz dla mnie dobra” i na tym skończyła, nie bylibyśmy dziś małżeństwem. Bo wierzyć komuś czy ufać to dopiero połowa drogi. Jej celem i spełnieniem jest miłość. To dlatego Jezusowi nie wystarczyło wyznanie wiary Kontynuuj czytanie

„Co to jest prawda?”

Spacer Niebo nad Rzymem miało kolor soczystego błękitu. Trzymaliśmy się słonecznych stron ulicy, aby nie doskwierał nam lutowy chłód. Spacer był dość długi. Zaczęliśmy od Bazyliki św. Jana na Lateranie. Przeszliśmy uliczkami do św. Klemensa, gdzie można uczcić relikwie Cyryla i Metodego (moich drogich patronów). Następnie obeszliśmy koloseum Kontynuuj czytanie

Co jest Twoim batonikiem?

Rozpoczęliśmy Wielki Post. Dla nas katolików to nie tylko okres wyrzeczeń i postanowień, ale przede wszystkim zaproszenie do zatrzymania się w codziennym biegu, spojrzenia w głąb siebie i odnowienia relacji z Bogiem, bliźnimi i samym sobą. Żyjąc w ciągłym pośpiechu, te 40 dni przypomina nam, że cisza, prostota Kontynuuj czytanie

Cuda Bożej łaski

Zaczął się Wielki Post. Jadę właśnie z młodszymi dziećmi pociągiem do koleżanki, która mieszka w domu nad rzeką i ma dużo zwierząt. Pociechy obstawiają, że pojawił się tam nowy koń albo pies. Zobaczymy 🙂 Patrzę na przesuwający się za oknami wagonu zimowy krajobraz. Na razie mróz nas nie Kontynuuj czytanie

Najlepszy prezent, który możemy podarować zarówno Świętej Faustynie, jak i drugiemu człowiekowi-modlitwa za spowiednika

15 ego lutego święta Faustyna Kowalska obchodziła imieniny, a w liturgii Kościoła wspominaliśmy jednego z  jej spowiedników i towarzysza duszy błogosławionego księdza Michała Sopoćko. Patronuje on w szczególny sposób kapłanom i spowiednikom. I jest bardzo pomocny nie tylko wtedy, gdy potrzebujemy odpuszczenia, przebaczenia grzechów, zaniedbań i naszych niedoskonałości Kontynuuj czytanie

żebracy

  Wydaje nam się, że mamy wszystko, a naprawdę nie mamy nic. Dobrze ubrani i świetnie wyglądający żebracy. Taki jest nasz status. „Nagi wyszedłem z łona matki i nagi powrócę” – mówił Hiob, gdy wszystkie zaszczyty i dobra odpadły od niego, gdy odpadało chore na trąd ciało. Taki Kontynuuj czytanie

nasionko brzozy

  Nie jesteśmy skłonni do wierzenia na słowo. Za dużo zawodów, za wiele zranień i straconych nadziei. Blizny po nich zniekształcają serce. Włączają się zapory mechanizmów obronnych. Nie dać się więcej nabrać, nie położyć już w nikim nadziei, bo ona jest bardziej płonna niż kawałek suchego drewna, nie Kontynuuj czytanie