BZY

 – zapach pamięci i niecierpliwej wiosny. Lilak nie pyta o zgodę. Gdy kwitnie, przejmuje przestrzeń zapachem tak intensywnym, że nie da się go zignorować. To roślina graniczna: stoi między ogrodem a dziką naturą, między wspomnieniem a teraźniejszością, między zachwytem a przesytem. Botanicznie lilak to krzew odporny, niewymagający i Kontynuuj czytanie

Małżeńska

Wyjechaliśmy na weekend sami, bez dzieci. Zostały u naszych przyjaciół, a my spędziliśmy ten czas nad morzem. Dużo spacerowaliśmy, ciesząc się plażą i ścieżką wzdłuż linii brzegowej, zwiedzaliśmy też w pobliskiej miejscowości przepiękne ogrody (ich nazwy nie podam, by nie robić kryptoreklamy). Takie wyjazdy nazywamy randką małżeńską. Od Kontynuuj czytanie

mój las

  Siedzę i patrzę na las. Ten zaraz obok naszego domu. Pięć większych kroków od ceglanej ściany wyrasta ściana drzew i krzewów, teraz prześwietlona jak lampion blaskami mocno popołudniowego słońca ( za minutę 19ta). Był tu u nas parę dni temu ukochany Ali, spodobało mu się i podwórko, Kontynuuj czytanie

Odgłosy

PATRYK! PATRYK! COOO? ZARAZ OBIAD!   Takie krzyki słyszę na codzień przez okno. I wiecie co? Wcale mnie to nie wkurza, a wrecz cieszy.   Nie deneruwują mnie biegające po podwórku dzieci, ani że krzyczą grając w gry, ani dzwięk odbijanej piłki itp.   Te odgłosy są dla Kontynuuj czytanie

zaćmienie

  Dokładnie tak 27 lat temu w sierpniu staliśmy oboje i patrzyliśmy przez kawałki zadymionych szybek jak słońce powoli znika. Jurek je odymił, kolega mojego męża. Myśleliśmy, że widzimy to po raz pierwszy i ostatni. Że następny taki spektakl odbędzie się może za sto lat i my już Kontynuuj czytanie