To kolor nadziei. Owszem, święta nie będą białe (u nas przynajmniej), ale właśnie „zielone”, ja jednak ten kolor przywołuję w tym tygodniu w innym kontekście. Cieszę się tym wszystkim, co jest dobre, nawet najmniejszymi okruchami tego dobra. Zbieram je i pozwalam, by wypełniły słodyczą moje wnętrze, podobnie jak Kontynuuj czytanie
Na różowo
Trzecia niedziela Adwentu – na różowo. Podobnie jak w Wielkim Poście – czwarta, też na różowo. Ten kolor to połączenia fioletu z bielą. Moi synowie ministranci zazwyczaj wtedy mówią, że dobrze, że tylko ornat ma być różowy, bo oni by tego koloru na sobie nie przeżyli ; ) Kontynuuj czytanie
Na fioletowo
Co ma wspólnego Adwent z Wielkim Postem? To pytanie nasunęło mi się, gdy kładłam się po pełnym wrażeń dniu, a sprowokowało je z pozoru niewiele znaczące wydarzenie. Otóż w wczoraj wieczorem zaskoczyła mnie nasza najmłodsza pociecha, gdy otulona kołderką, zadała mi niecierpiące zwłoki pytanie: „Dlaczego ci ludzie zabili Kontynuuj czytanie
Na biało
Marzenie się spełniło. W piątek wieczorem podczas wspólnej modlitwy nasz ośmioletni synek przeczytał fragment ze Starego Testamentu o potędze Boga i o tym, jak ona się objawia w pięknie stworzenia. Zamarzyło mi się zobaczyć na żywo to, o czym mówi ten biblijny tekst (Syr 43, 18-20). I udało Kontynuuj czytanie
Jak łania pragnie wody ze strumieni…
Chcę się zatrzymać na dwóch aspektach oczekiwania. Na codziennym lub coniedzielnym oczekiwaniu na spotkanie z Panem oraz na oczekiwaniu na powrót do Pana po tym, jak mieliśmy nieszczęście oddalić się od Niego przez grzech ciężki. No właśnie… W Biblii wielokrotnie czytamy o tym, jak autorzy ksiąg natchnionych, czekali Kontynuuj czytanie
Stan a nie akt
Dziś pozwolę sobie na kilka kolejnych słów polemiki z tezami zawartymi w artykule opublikowanym na oko.press, o którym pisałam wczoraj. Tym razem chcę poruszyć temat grzechu pierworodnego. Autorka pisze: „Obarcza nas grzechem pierworodnym zanim mogliśmy podjąć jakąkolwiek świadomą decyzję i nakazuje wdzięczność, że tę winę za zbrodnie, których Kontynuuj czytanie
Zdrowy dystans
„Jakie piękne!” – córeczka ujmuje w malutkie dłonie kolczyki w moich uszach i przygląda się jak błyszczą. Patrzę w jej roziskrzone oczy. Ufne, dziecięce spojrzenie sprawia, że coś dobrego rodzi się w moim sercu. Za chwilę zerkam na moje pociechy siedzące wokół stołu, gdy smażę dla nich naleśniki. Kontynuuj czytanie
Zaułek niewiernego Tomasza
Zastanawiałam się chwilę, czy odnosić się do tekstu opublikowanego na oko.press (https://oko.press/7-toksycznych-tresci-wychowania-katolickiego-krzywda-ktora-boli-tak-ze-rozpieprza-od-srodka/?utm_medium=Social&utm_source=Facebook&fbclid=IwAR17byb_URGVLvgpYusB-lLtfAXkw3FKiPFmAlc1yOZNqN2fdtISG94Fa0w#Echobox=1605371246), który zawiera zbiór wyrzutów poczynionych chrześcijaństwu. Zdecydowałam się zabrać głos. Na początku pragnę zaznaczyć, że przyjmuję i rozumiem ból i cierpienie, które opisuje autorka tekstu. Co więcej, dodam, że każdy, kto spotkał się z takim przekazem, Kontynuuj czytanie
Przyjąć brak
Dziś kilka słów o duchowej walce i wzrastaniu. Może komuś się przyda… Gdy jesteśmy dziećmi, chcemy mieć wszystko. W człowieku jest pragnienie nieskończoności i wewnętrzny bunt wobec ograniczeń. Im młodsi jesteśmy, tym większa niezgoda na te ograniczenia, ale też przekonanie, że wszystkie są do pokonania. Myślę, że to Kontynuuj czytanie
Katolicy, więcej kreatywności!!!
Pamiętacie tą przypowieść Jezusa o nieuczciwym rządcy? „Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światłości” (Łk 16, 8). No właśnie: tak często synowie światłości zdają się mało roztropni. Czym była jednak roztropność rządcy z Kontynuuj czytanie

