Szczyt wolności: Boże Narodzenie.

Tegoroczny Adwent budzi we mnie tęsknotę. Tęsknię za wolnością. Tęsknię stojąc jeszcze w rozkroku pomiędzy życiem a śmiercią. Pomiędzy zdrowiem a chorą depresją. Czasami chwieję się jeszcze spadając w stronę tęsknoty, która odpycha od teraźniejszości. Zdarza się jednak też, że niemalże stabilnie dwoma nogami stoję tęskniąc tęsknotą, która Kontynuuj czytanie

393. Adwentowe Opowieści: tęsknota

W chwili, gdy do Ciebie piszę. Ty jeszcze jesteś w podróży. Jakże bardzo chciałabym być blisko Ciebie, aby Twe długie godziny w pociągu uczynić nieco krótszymi! Dzisiejszy dzień jest bardzo pochmurny. Mokro, mgła, na dworze ciemno. Trochę ciemno również w moim sercu, ponieważ wiem, jak jesteś daleko. Lecz Kontynuuj czytanie

Imię Boga

„-Puchatku? -Tak Prosiaczku? -Nic- powiedział Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę – Chciałem się tylko upewnić, że jesteś”.   Alan Alexander Milne, Kubuś Puchatek   Imię Boga brzmi: JESTEM. JESTEM, KTÓRY JESTEM. My jesteśmy przygodnie, jesteśmy względnie, dzięki Jego istnieniu, w Jego istnieniu i z Jego istnienia. „W Nim Kontynuuj czytanie

Józef z Arymatei i Maria Magdalena – świadkowie Eucharystii

Co jakiś czas w tym samym, dobrze znanym fragmencie Ewangelii, czytając go kolejny raz, można znaleźć nowe wątki, nowe treści, nowy pokarm. Już w Niedzielę Palmową, zwrócił moją uwagę fragment Ewangelii opisujący pogrzeb Jezusa. A dziś Ewangelia o Marii Magdalenie. Wcześniej obie perykopy nie kojarzyły mi się z Kontynuuj czytanie

Jak łania pragnie wody ze strumieni…

Chcę się zatrzymać na dwóch aspektach oczekiwania. Na codziennym lub coniedzielnym oczekiwaniu na spotkanie z Panem oraz na oczekiwaniu na powrót do Pana po tym, jak mieliśmy nieszczęście oddalić się od Niego przez grzech ciężki. No właśnie… W Biblii wielokrotnie czytamy o tym, jak autorzy ksiąg natchnionych, czekali Kontynuuj czytanie

Jestem.

Jestem. Wciąż próbując pokochać jesień. Starając się docenić jej uroki i dary. Równocześnie do bólu zdając sobie sprawę z tego, że mi to po prostu nie wychodzi. Jak ona prawdziwie obrazuje trudną miłość. Taką wymagającą. Prawdziwą. Jesień uświadamia mi, jak mało mogę sama z siebie. Jak my ludzie Kontynuuj czytanie

Na ten czas wybieram samotność

Ilu z nas na twarzy ma wymalowany smutek, przygnębienie, żal? Rozczarowanie ludźmi, zawiedzione przyjaźnie, nieudane związki, złamane serca, pokłócone rodziny – może się wydawać, że taka jest nasza codzienność. Myślimy – mogę wybaczyć raz jeden, drugi. Ale też po co mam to robić jeśli ktoś nie żałuje? Po Kontynuuj czytanie

287. Zbliżają się smutne Święta

W wielu portalach internetowych można przeczytać jak dziennikarze wylewają krokodyle łzy na to iż w tym roku nie pójdziemy z koszyczkami do Kościoła, nie będzie święconki. Te Święta będą inne niż wszystkie, będą wyjątkowo smutne, ale fakt iż nie będzie święconki jest akurat ostatnim powodem do smutku. Te Kontynuuj czytanie