Imię Boga

„-Puchatku? -Tak Prosiaczku? -Nic- powiedział Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę – Chciałem się tylko upewnić, że jesteś”.   Alan Alexander Milne, Kubuś Puchatek   Imię Boga brzmi: JESTEM. JESTEM, KTÓRY JESTEM. My jesteśmy przygodnie, jesteśmy względnie, dzięki Jego istnieniu, w Jego istnieniu i z Jego istnienia. „W Nim Kontynuuj czytanie

Pośredniczka

Ona – Matka Zbawiciela – zapowiadana przez proroków, współdzieląca los cierpiącego serca ze swym Synem. Wybrana przez Boga. Miarą pojemności serca na Miłość i jedność z Bogiem jest miara krzyża, a krzyż to droga serca zanurzonego w cierpienie. Ona Matka Tego, który nie popełnił grzechu a przezdła prawdziwą Kontynuuj czytanie

Jak ziarnko gorczycy

Do Jezusa przychodzi ojciec – jego dziecko bardzo cierpi. Jest epileptykiem. Człowiek wierzy, że Bóg może zdziałać cud. Prychodzi wpierw do Apostołów. Prosi ich o łaskę zdrowia. Błaga. Oni jednak nie mogli pomóc. Człowiek ten się nie poddaje. Idzie dalej – idzie wyżej. Do samego Jezusa. Chroba syna Kontynuuj czytanie

Może kiedyś o nas opowiesz…

Środek tygodnia, wieczór. Wspólnota Sant’Egidio wychodzi „na miasto”. Dla mnie jest to jedno z pierwszych wyjść. Kiedy zbliżamy się do miejsca spotkania, widzę sporą kolejkę osób czekających na nasze przyjście. Wtedy właśnie spotykam D. Jestem nieco zagubiona, prawie nikogo nie znam, nie jestem pewna jak się zachować, jaki Kontynuuj czytanie

Scrolling w czasach korony

Zaspana podchodzę do komputera z nadzieją, że dam radę zmobilizować się do odpowiedzi na ostatnie wiadomości na messengerze. Właśnie minęła północ, oczy mi się kleją, a mózg uległ wyłączeniu już jakiś czas wcześniej, kiedy rozlałam się w fotelu, żeby przy świeczce dopić herbatę i rozpłynąć się w niebieskich Kontynuuj czytanie

275. Krzyż biedy/ / Jan Paweł II na Wielki Post # II

„Przeszkodą w uczynieniu drugiego człowieka naszym bliźnim jest to, że nie dość kochamy Boga i naszych braci. Dlaczego jest nam trudno wyjść poza ważne, lecz nie wystarczające stadium przemyśleń, deklaracji lub protestów, ażeby stać się imigrantem z imigrantami, uchodźcem z uchodźcami, ubogim z tymi, którzy pozbawieni są wszystkiego? Kontynuuj czytanie

Uratuj świat!

Dziś był właśnie ten dzień, gdy wszystko stało się pozbawione sensu. Dzień z cyklu ,,niby jest dobrze, ale…”. Rutyna, która zabija radość. Samotność, choć wokół tylu znajomych. W tę idealnie przygotowaną glebę wkracza Zły. I utwierdza w przekonaniu, że nikomu nie jesteś potrzebna/y. Myślisz: ,,żyję na Bożą chwałę!” Kontynuuj czytanie

Młodzi (bez) nadziei

Jak sprawić, aby młodzi widzieli nadzieję na dobre życie? Takie mniej więcej pytanie krąży mi po głowie od samego rana. Ciekawe dlaczego, bo przecież jest długi weekend i człowiek powinien sobie od pewnych spraw odpocząć. Niestety chyba nie od wszystkich da się odpocząć. Zawsze powracają konkretne osoby i Kontynuuj czytanie