W niedzielę świętowaliśmy kolejną rocznicę ślubu, tym razem bardzo uroczyście. Upał dawał nam się we znaki, ale o wszystkich niedogodnościach zapomnieliśmy przed samym wejściem do kościoła, w którego drzwiach znajomy ksiądz powitał nas okrzykiem: „O, jest i para młoda!”. To było bardzo miłe, zwłaszcza, że ubrani byliśmy jak Kontynuuj czytanie
Orzeźwia
Znów jesteśmy nad Drawą. Bardzo lubię to miejsce i gościnny dom, cały z drewna. Nieodłącznie towarzyszą nam tam zwierzęta: konie, psy i ptaki. Tym razem, zamiast jaskółek siadających na monitorze komputera, jest kawka, siadająca na… ramieniu naszym dzieciom. Jednego z synów nawet delikatnie chwyta za ucho dziobem. Żartujemy Kontynuuj czytanie
Zapach lipy
Wiatr delikatnie porusza gałęziami drzew. Wchodzę na chwilę do pięknego wnętrza zabytkowego kościoła. Czuję ulgę. Przed chwilą wyszliśmy z poradni – młoda kobieta powiedziała nam, że ostatni już raz tam jesteśmy– nie ma potrzeby przyjeżdżać dalej. Z jednej strony cieszę się, z drugiej – przyzwyczaiłam się już trochę. Kontynuuj czytanie
Dwa momenty
Wychodzę na taras. Jest tak cicho. Dzieci już wykąpane, nasi goście w pokoju na górze. Wszystko na dziś już zrobione, zakończone. Mogę odetchnąć. Zaraz oczywiście wrócę, by pogłaskać na dobranoc najmłodszą pociechę, ale zanim – ta chwila na tarasie jest dla mnie bezcenna. Patrzę, jak kwitną kwiaty, jak Kontynuuj czytanie
Maryja
Zatrzymaliśmy się na chwilę. Dzieci zauważyły małego psa, który śmiesznie podskakiwał przy płocie, merdając ogonem. Próbowały nawet z nim po psiemu rozmawiać, naśladując jego szczekanie. Wykorzystałam ten moment, by uklęknąć w otwartych drzwiach zabytkowego kościoła. Zaskakująco miękki klęcznik zachęcał do pozostania dłużej. Wciągnęłam głęboko zapach kadzidła, którego resztki Kontynuuj czytanie
Te trzy
Dziś są imieniny Wiary, Nadziei i Miłości. 😍 To znaczy, że swoje święto obchodzą bohaterki „Nie obrażaj się na Boga” – Pistis, Elpis i Agape. ❤️ Wszystkiego co najlepsze dla tych, które noszą te niezwykłe imiona. ❤️ A ja tak sobie myślę, że mimo tego, iż mam inne Kontynuuj czytanie
Biały tydzień
Synek rozgląda się wokół. Zauważa liście leżące na posadzce kościoła i wkłada je dyskretnie do wazonu. Białe kwiatki zyskują towarzystwo i wyglądają teraz tak, jak należy. Gdy wraca, szepczę mu do ucha, by pomodlił się swoimi słowami. Pochyla głowę i klęczy w skupieniu. Cieszę się, że tak pięknie Kontynuuj czytanie
403. Wielki Czwartek: Miłość
Komu ostatnio umyłeś nogi? Uklęknięcie przed druga osobą i umycie jego nóg to wielkie uniżenie, to poświęcenie siebie drugiemu. To pytanie, komu ostatnio umyłeś nogi, może zatem brzmieć nieco inaczej, kogo kochałeś tak bardzo że jesteś wstanie poświęcić się dla niego bez reszty, bez kalkulacji czy ci się Kontynuuj czytanie
Blisko
Wróciliśmy wczoraj z kursu przedmałżeńskiego. Nie, nie wychodzimy za mąż i nie żenimy się – jesteśmy już małżeństwem od wielu, wielu lat, mamy już nastoletnie dzieci. Jednak co kilka lat wyjeżdżamy z zaprzyjaźnionymi małżeństwami na weekend, by tam prowadzić dla narzeczonych kurs Kana Galilejska. Za każdym razem Bóg Kontynuuj czytanie
Już są
Dzwoni telefon. „Do trzech razy sztuka”, myślę sobie, mając w pamięci dwie rodziny, którym zadeklarowaliśmy się udzielić schronienia, a które ostatecznie do nas nie dotarły, a także wyczekiwanie naszych dzieci na ich przyjazd (i nasze, dorosłych, wyczekiwanie również). To jest wojna, a nie wycieczka czy wczasy, więc rozumiem Kontynuuj czytanie

