Wierzę, więc mogę

Wczoraj zasnęłam pierwszy raz w ciągu tego tygodnia spokojnie. Bez wątpliwości, bez strachu, bez lęku o każdy następny dzień. Czemu nie spałam? Bałam się, że utracę wiarę. Lękałam się tego, że ten świat zabije we mnie wszystko to, co dobre, życiodajne, piękne zasiane przez Boga. Każda jedna wątpliwość Kontynuuj czytanie

Poczucie własnej wartości, siła kobiety i jej pozycja w chrześcijaństwie

Trafiłam ostatnio na bardzo przykry, ciężki w odbiorze artykuł, w którym chrześcijaństwo ukazane jest jako religia niszcząca przez swoje dogmaty zdrowie psychicznie. Chcę skupić się na części, gdzie poruszony jest aspekt tego, że jedyną siłę ustawodawczą kościelną mają mężczyźni i że tylko oni mogą być księżmi. Dodatkowo odniosę Kontynuuj czytanie

On umarł ale ja żyję… chcę żyć.

Kiedy miałem jedenaście lat, zmarł mój tata. Umarł w nocy, kiedy wszyscy spaliśmy. Rano, kiedy usłyszałem krzyk mamy chcącej obudzić tatę, podniosłem się z łóżka i zobaczyłem jego twarz, całkiem siną. Nie reagował. Krzyki usłyszał sąsiad, przybiegł i próbował robić mu masaż serca. Początkowo nie płakałem, nie krzyczałem, Kontynuuj czytanie