„Ukryta forteca” czyli film o głupocie, mądrości i sztuce samodyscypliny

Film „Ukryta forteca” Akiry Kurosawy zabłysnął w historii kina dwukrotnie. Za pierwszym razem na festiwalu w Berlinie, gdzie został uhonorowany Srebrnym Niedźwiedziem w 1959 roku, po raz kolejny po premierze „Gwiezdnych wojen” George’a Lucasa, których reżyser wskazywał na dzieło japońskiego mistrza jako inspirację do stworzenia historii księżniczki Lei. Kontynuuj czytanie

dar ołtarza

Dobrze jest pójść na wieczorną mszę.Położyć na ołtarzu swój dzień jak bochen chleba. Tyle w nim ziaren różnych: i śmiech i smutek, praca i odpoczynek, rozmowy i milczenie, modlitwa i czytanie książek, ulga i ból, myśli, sny, wszystko co zobaczone, usłyszane, czucia i wyobrażenia, ludzie, miejsca, rzeczy…Dobrze jest Kontynuuj czytanie

Niby tak

Po Internecie krąży wiele „złotych myśli”. Ludzie nierzadko udostępniając je odsłaniają swój aktualny stan emocjonalny. Ja doszłam do wniosku, że czytając je na pierwszy rzut oka się zgadzam, ale po głębszym zastanowieniu się nad daną „myślą” mówię sobie : „niby tak, ale…” „Ostatnio każdy mój dzień jest taki Kontynuuj czytanie

Powszechny Post, czyli konsumpcja „z głową”.

Przyzwyczailiśmy się do powszechnej dostępności podstawowych dóbr: wody, żywności, energii elektrycznej i cieplnej, transportu itp. Nieograniczoną niczym możliwość dostępu do nich traktujemy jako wyznacznik wolności. Zastanawiam się na ile gotowi jesteśmy samodzielnie reglamentować sobie dostęp do tych dóbr z powodów ekonomicznych oraz z innych powodów, włączając w to Kontynuuj czytanie

Seks jest… przyjemny

    Po wiekach kombinowania do Kościoła dotarła wreszcie ważna  informacja – płodzenie potomstwa jest, a na pewno może być, także źródłem przyjemności i radości. Przełknięcie kolejnej informacji, że ta radość i przyjemność niekoniecznie musi wiązać się z poczęciem nowego życia, to już prawie moralna martyrologia. Odkryciem na Kontynuuj czytanie

Latarnia

  – Muszę wyostrzyć to światło latarni – mówię, patrząc z oddali na nowy obraz. Maluję go dla Maxa – fascynata morza. – Nie. Jest dobrze – powstrzymuje mnie syn, spoglądając na dzieło okiem konesera.– Nie dość przebija ciemności – tłumaczę swój zamiar. Cały wieczór i cały dzień Kontynuuj czytanie