Jako dziecko wzrastałem w czasach gomułkowskich, we wszechobecnej antyniemieckiej atmosferze. Język niemiecki nie tylko był mi obcy, ale bardzo mnie drażnił. List biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 roku był dla mnie wówczas niezrozumiały. Niechęć do zachodnich sąsiadów Polski utrzymała się u mnie również w dorosłym życiu. Kontynuuj czytanie
Refleksje po Letnim Oratorium dzieci
Czy można spędzać czas łącząc dobrą zabawę z rozwojem, modlitwą i nawiązywaniem ubogacających relacji nie popadając w nudę i schemat? Oczywiście. Najlepszym dowodem jest kończące się Letnie Oratorium Dzieci w naszej parafii, które przez dwa tygodnie tętniło życiem i radością pod czujnym okiem św. Filipa Neri. To on Kontynuuj czytanie
talent:)
Max opowiada anegdotę o pisarzu Stephanie Kingu. ( Od razu zastrzegam, że nie czytam jego książek, ani żadnych tego typu, po których lekturze włos jeży się na głowie, a noce stają się nieprzyjemnie bezsenne:) Więc Max opowiada, że King jest bardzo systematyczny i codziennie stara się napisać Kontynuuj czytanie
Raport z teraźniejszości
Łykam dwie krople nadziei rano przed śniadaniem i dwie przed snem w kieliszku – ponoć są dobre na ból serca lubię dłubać palcem w pierzastej chmurze robiąc dziurkę na promień słońca boski teatr światłocieni uświęca moje fantazje z dzieciństwa wędrując horyzontem drogi lękam się dotknąć Kontynuuj czytanie
Przytłacza
Przytłacza mnie to , że tak wielu ludzi , zdaje się mieć problem z uczuciami wyższymi oraz z elementarnym wyczuciem sytuacji. To smutne… Nastawieni na siebie, są tylko i wyłącznie zdolni do brania ,do granic możliwości. Bez problemu zostawiając bliskich w potrzebie Jeszcze dowalając im… Nie Kontynuuj czytanie
podróż sentymentalna
Podróż bez pośpiechu po moim studenckim mieście. Mieście, o którym ja pamiętam tak wiele i tym samym, które mnie doskonale pamięta. Choć i ja i ono zmieniliśmy się nie do poznania przez ostatnie 26 lat:) Moja miłość od pierwszego wejrzenia, miasto ważnych dla mnie ludzi, miejsce moich Kontynuuj czytanie
Pies
Można to się wydawać śmieszne, ale tylko dla tych którzy nie mieli nigdy psa lub nie lubią zwierząt. . Fart przybył do nas w najlepszym momencie życia . Źycia , które się rozpadło, by nas rozweselać swoją radością ze zwykłych rzeczy. Widzę w jego oczach , że jesteśmy Kontynuuj czytanie
gdybym…
Gdybym miała napisać książkę o sobie, pewnie zaczynałaby się tak… * * * Padał deszcz. Miło się sluchało jego szeptu. Był pełen jakichś tajemnic i tęsknot, których zwykłe slowa nie potrafią wyrazić. – Podobnie jak szum wiatru – pomyślała. Była noc, mąż i dzieci spali, więc nie Kontynuuj czytanie
moja definicja bogactwa
Tak po światowemu nie jesteśmy bogaci, ale przecież tzw. „świat” myli się tak często i bogactwem nazywa zwyczajną zamożność. A prawda jest taka, że bogaci jesteśmy. W dach nad głową – zielony dach oszumiony lasem, w ciepłe od słońca cegły, które tworzą przestrzeń, w której żyjemy. Jesteśmy Kontynuuj czytanie
lubię…
Lubię dbać o nasz dom. Trudno nawet opisać ile mi to daje poczucia sensu i sprawczości. Może czasem więcej – przyznam się bez bicia – niż dzieje się to w mojej pracy zawodowej, gdzie na efekty trzeba czekać latami, a w bardzo wielu przypadkach nigdy ich nie Kontynuuj czytanie

