Dni są coraz dłuższe i gdy wracam do domu po pracy jest jeszcze naprawdę parę chwil, by wyjść do sadu i poszwędać się między drzewami, zasłuchać w ciszę, zapatrzeć w śliczne drobiazgi rozsiane wokół stóp. Jest jeszcze dużo czasu, by okryć się błękitem nieba, pogłaskać aksamitne futerko Kontynuuj czytanie
zaczarowany tydzień
I oto znów jest czwartek, jutro piątek i… dzieci przyjeżdżają do domu:) Szykuję gary największe, najulubieńsze potrawy planuję, cieszę się na każdą sekundę nadchodzącego weekendu. Bo… gdy się dobrze poczaruje, tydzień w pracy trwa 5 dni, a weekend – sto lat. Godziny w pracy biegną jak rącze Kontynuuj czytanie
PIERWSZY CUD JEZUSA
Ewangelia z dn. 19.01.2025. J 2, 1–11. W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: «Nie mają wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Kontynuuj czytanie
otwieranie oczu
Nasze serca uczą się bardzo szybko wdzięczności i dostrzegania najmniejszego dobra i piękna, jakie daje nam Bóg. Najpierw widziasz tylko to, co wielkie, spektakularne i co przyciąga oczy, lecz z czasem dostrzegasz układ pióropusza trawy czesanego wiatrem, kropelkę deszczu lśniącą jak diament, uśmiech na dnie oczu drugiego Kontynuuj czytanie
Czy wierzysz w to?
Czy wierzysz w to? (J 11,26) Tytułowe pytanie zadał Marcie Jezus, poprzedzając je zdaniem: „Każdy kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki.” Każdy kto żyje. Nie wiem jak inni ludzie, którzy nie spotkali Jezusa, ale wierzę, że określenie „kto żyje” mnie dotyczy, ponieważ jestem jednym Kontynuuj czytanie
zaprzęg słów
Konie wróciły. Nawet nocą, gdy zgaśnie światło, podchodzą cicho i mokrymi chrapami dotykają mojej dłoni, podkładają łagodnie łby pod kantar, potrząsają grzywami, prosząc, by je zaprząc… Moje dobre, wierne słowa.
SPRAWIEDLIWA «KOLEJKA»
Ewangelia z dn. 12.01.2025. Łk 3: 15-16, 21-22. Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. Kontynuuj czytanie
Dziwna
Kiedyś byłam aktywna towarzyska. Dbałam o relacje dojąc z siebie wszystko co tylko mogłam. Miałam incjatywę. W wielu miejscach byłam. Potem przerosły mnie ludzkie niezafajne zachowania w stosunku mnie . Zaczęłam być wśród ludzi , ale inaczej. Zaczęłam się nawracać. Akceptować siebie itp. Śmierć Jarka Kontynuuj czytanie
Quo vadis wspólnoto?
Dokąd właściwie podążamy jako wspólnota? A raczej wspólnoty, czy prawdziwe, czy tylko z nazwy? Naród, Kościół, może szerzej Europa, czy raczej zawężając grupa lokalna, parafialna, rodzina? W drugiej ćwierci XXI wieku potrafimy jeszcze tworzyć prawdziwe społeczności, czy jesteśmy niezależnymi bytami oddzielającymi się od innych za pomocą najrozmaitszych murów? Kontynuuj czytanie
zmiana
Czasem wyraźnie czuję, że On coś kombinuje, że zaczyna się jakiś zakręt, szykuje jakaś zmiana. On powoli przestawia parametry i dane na komputerze, niezbyt gwałtownie, prawie niepostrzeżenie wprowadza nowe współrzędne w nawigacji pokładowej. Udaję, że tego nie widzę. Nie przeszkadzam Mu. Zastanawiam się tylko co się wydarzy Kontynuuj czytanie

