Bóg z nami

  – Przecież Jestem – powiedział mi ostatnio, gdy biegałam wokół spraw wielu, tracąc chwilami oddech i pewność czy dobiegnę do końca. „Przecież Jestem” – powiedział nagle, tak w połowie drogi między kuchnią a salonem, zwyczajnego dnia tygodnia, bez zapowiedzi, trąb cherubów i ognistych krzewów… I to wystarczyło. Kontynuuj czytanie

Jeszcze

Wiecie co nie mam nic szczególnego do napisania , ale czując odpowiedzialność za te miejsce,  kilka słów  zostawię. To pierwsze Świeta od 4 lat gdy Mama nie dochodzi po operacji  i nie jest dosłownie  jedną nogą po drugiej  stronie… Tak rok temu choć nie mówiłam tego głośno , Kontynuuj czytanie

Święty

Kochany Święty Mikołaju   Trochę  mi sìę  w tym życiu  pozmieniało. Ja się posypałam i popsułam- tak się czuję. Jednak próbuję  się pomalutku pozbierać i na nowo odnaleźć  w życiu ,  które przyszło mi teraz przeżywać.  A i przytyło mi się co ma swoje plusy i minusy. Ale Kontynuuj czytanie

wieczór

  Rok powoli dobiega końca. Ostatnie lampeczki na łańcuchu migoczą przed oczami. Jak zawsze właśnie te ostatnie są najbardziej błyszczące, niezapomniane i ciepłe. Siadamy przy naszym stole, który nagle – zdumiony sam sobą – stanął ubrany w koronkowy obrus na środku salonu. Rozmawiamy. Ktoś łapie nożyczki i podkrada Kontynuuj czytanie

Ludzkie Narodziny Boga

Bóg rodzi się człowiekiem, aby uczłowieczyć Bożą miłość i aby przebóstwić miłość ludzką. Jeszcze nienarodzonego ratuje przed ludzkim prawem, ludzka miłość Józefa i Maryi. Ta sama miłość ratuje Nowonarodzonego przed Herodem, chroni i daje bezpieczeństwo wzrastania, aż do dorosłości. To doświadczenie większości rodziców, a nasze, adopcyjne, w szczególności Kontynuuj czytanie