Obiło mi się o uszy, że odbył się marsz dumy z niepełnosprawności (?) I niedawno był taki dzień. Dla mnie to są wymysły, które zaczarowują rzeczywitości i to w jakiś dziwny sposób… Nigdy ani nie byłam ani nie będę dumna z powodu tego, że jestem chora. Kontynuuj czytanie
traktat o obieraniu marchewki
Ktoś napisał traktat o łuskaniu fasoli. Wiesław Myśliwski chyba. Więc dlaczego – pomyślalam dziś, siedząc na stołeczku na naszym tarasiku – nie można by napisać czegoś o obieraniu marchewki? Bo właśnie tym są zajęte teraz moje ręce. Lewa delikatnie przytrzymuje smukłe pomarańczowe warzywo, a prawa – równie Kontynuuj czytanie
przędza życia
Twój czas to czas mierzony przelotami jaskółek, kroplami wody na liściu po skończonym deszczu… Tak niewiele i tak dużo. Tak zwyczajnie i tak pięknie jak tylko w życiu być może. Musisz być uważny, bo wystarczy mgnienie oka i lot jaskółki rozpryskuje się w obłokach, a kropla rosy Kontynuuj czytanie
4 lipca
Czy 4 lipca po gorącym początku lata , mogą się przydać zimowe rękawiczki? Ogólnie tydzień temu, popukałambym się w głowę i odpowiedziałabym z przekąsem : „No już jasne” . Ale taki urok naszej Polski , że tydzień temu daświadczyliśmy żaru z nieba , a dzisiaj mamy trochę jesieni Kontynuuj czytanie
Upalnie
Za co lubię gorące lato? Za to, że nie trzeba tyle ciuchów na siebie zakładać. Mogę nosić a’la kroksy, najlepiej i najszybciej mi się je zakłada i wygodnie nosi. Szybko mi schną włosy. Niby nie są grubę, ale trochę trwa nim wyschną. Tak, wiem – są suszarki, Kontynuuj czytanie
Gorliwość, która prowadzi do nieposłuszeństwa.
W ostatnim czasie znowu głośno zrobiło się o Bractwie Świętego Piusa X. Lefebryści po raz kolejny podważyli autorytet Ojca Świętego. Wbrew Ojcowi Świętemu dokonali święceń biskupich. Historia zna już takie zachowania. Nie chodzi tylko o głośne i kontrowersyjne konsekracje w Écône w 1988 roku, które zaciągnęły ekskomunikę. Sprzeciw Kontynuuj czytanie
deszcz
Burza. Potoki deszczu zmywają drzewom głowy, mruczenie nawałnicy przenika zza lasu, wiatr i srebrny ekran wody, gardłowy bulgot w rynnach… Po takich upałach, rozumiesz w końcu czym jest deszcz. Jakim błogosławieństwem jest dla ciebie i dla świata. Może po to są właśnie skwary i upały i pustynie. Byśmy Kontynuuj czytanie
Bez pudrowania
Pracuję we mnie historią od jakiegoś czau historia. Piękna choć poważna mówiąca o obronie życia, z życia wzięta. Opowiedziana przez dojrzałą kobietę, o dużym doświadczeniy życiowym . Co ważne potrafioncą stanąć w prawdzie i uczciwie ocenić swoje zamiary i decyzje. Bez pudrowanią. Nie wchodząc w szczególy obrońcą życia Kontynuuj czytanie
czarne łaski
Arcybiskup Fulton Sheen napisał: „… istnieją dwa rodzaje łaski: łaska biała, która sprawia, że stajemy się mili Bogu, i łaska czarna, w której czujemy Jego brak.(…) Sprawia, że jesteśmy niespokojni.” Ja jestem zdecydowanie i w większości beneficjentem tej drugiej łaski. Łaski ciemności, braku światła, drżenia… Jestem jednym Kontynuuj czytanie
dom otulony lasem
Nasz dom jest – jak każdy inny – domem, w którym dzieje się milion rzeczy i to jednocześnie:) Różni się od innych tylko tym, że utonął w zieleni, śpiewie ptaków i szumie drzew. Rośliny już prawie wchodzą mu na głowę i myślę, że wystarczyłby rok naszego „nie-pilnowania” Kontynuuj czytanie

