7 sierpnia – to data urodzin Jarka. Nie mogłam zapamiętać tej daty. Zawsze Bylam na pielrzymce . Pamiętałam, że to wtedy gdy wychodzimy z Poddębic , ale i tak dzwonìłam dzień później. Nie miał pretensji . Ta data wyryła mi się w pamięć , gdy Jarek zginą. Hmm Kontynuuj czytanie
Szlak
Uczestniczyłam w 17 Elbląskich Pieszych Pielgrzymkach na Jasną Górę. To dopiero trzeci rok jak nie ma mnie na szlaku. Nie wiem czy to zamknięty rozdział czy tylko przerwa. Gdzieś jeszcze jakaś chęć jest, ale póki co nie mam siły , szukać osób do pomocy , uczyć pomagania mi Kontynuuj czytanie
Olimpijska ohyda spustoszenia
Gdy byłem młodym chłopakiem miałem dwa marzenia. Odwiedzić Paryż i Anglię. Jeszcze w gimnazjum postanowiłem rozpocząć naukę języka Francuskiego. Niestety, rodziców nie było stać na opłacenie mi lekcji, a w szkole uczono tylko angielskiego i niemieckiego, wiec kupiłem słowniczek Polsko-Francuski i rozpocząłem naukę na własną rękę. Do dziś Kontynuuj czytanie
Posypie
Gdybym miała pokazać koniec świata- to bym pokazazała oczy mojego psa , gdy z Mamą wychodzimy z domu , a on zostaje. Kto ma lub miał psa , myślę że wie o czym pisze. W krajach , miastach zniczonych przez wojny ludzie starają się odnaleźć w nowej rzeczywistością Kontynuuj czytanie
Gro
Wiem , że gro moich rówieśniczek ma już dawno swoje rodziny. Swoich mężów, dzieci, kariery zawodowe itp. Wiem , że są niepełnosprawni, którzy w tych dziedzinach nie odstają od ludzi zdrowych. I świetnie sobie radzą. Ja nie mam jakiś wybitnych osiągnięć życiowych . Nie mam męża , ani Kontynuuj czytanie
Uczy
Czas leczy rany – mnie bardziej uczy funkcjować z pewnymi stratami, czy wyrwami w sercu. Poukładać się ze śmiercią ,oswoić się- na tyle ile się da. Wracające wspomnienia śmierci Jarka , śmierci naszych piesków : Sary czy Dyzia oraz momenty ,kiedy moja Mama , była już po drugiej Kontynuuj czytanie
podróż;)
Rodzina tym razem w całym komplecie. Siedzimy w salonie gdzie kto może. Niektórzy na fotelach, inni na stołeczku, ktoś w pozie rzymskiego patrycjusza na kanapie, a Adaś rozciągnięty na dywanie. Tak jak lubi. Zoczam, że Hania ma kubek herbaty i natychmiast go pozazdraszczam córce. Wstaję więc z Kontynuuj czytanie
znad gazetki:)
Nusia i Lala oglądają stare egzemplarze naszej ulubionej gazetki wnętrzarskiej. – O, mamy takiego anioła, tylko innego!!! – wykrzykuje tonem odkrywcy Lalcia. Tak zwana „insza inszość”. 😁
R jak ryzyko (Ez 2, 2-5)
Teraz znam prawdę – wiem, że miłość jest dobra i właściwa – w pewnym sensie otrzymałam pozwolenie by żyć – wszystko zaczyna się teraz – jestem o d r o d z o n a. (Susan Sontag, Odrodzona. Dzienniki 1947-1963) I was born to love

