wspólna droga

  Zostaliśmy z jednym autem i jest to naprawdę spore utrudnienie jeśli mieszka się poza miastem. Najgorsze jest to, że zepsuł się także samochód transportowy męża, więc jego praca została wstrzymana. I – jak to przy zamówieniach i drożdżach – pączkuje i wyłazi poza brzegi misy czasu. A Kontynuuj czytanie

siano

  Ala MM. pisze książkę o św. Tereni. Podsyła mi skraweczki. I oto obrazek o świętej, która – chora już i bardzo słaba – siedzi na fotelu i patrzy jak siostry pracują na łące. Pachnie siano. Czytam, a w mojej głowie otwiera się nagle inna książka – mojego Kontynuuj czytanie

blond wariatki

  Siedzimy w pokoju nauczycielskim i z przejęciem o czymś rozmawiamy. Ja, Bella, Inka, Gosia. Cztery blondynki. Oczy nam płoną, gestykulujemy żywo, uśmiechnięte od ucha do ucha. Wbiega do pokoju Ewa i od progu woła: – Rut, słyszałam!!!  Jestem z wami! – Wiedziałam, że ty na pewno do Kontynuuj czytanie

jeśli chcesz…

  Choroba nie odpuszcza. Jestem już bardzo zmęczona. Znowu spróbuję wrócić do pracy w poniedziałek, ale nie wiem jak to się skończy. Modlę się, proszę dusze czyśćcowe o pomoc, wzięłam kropelkę wody z Lourdes, zastanawiam się czy nie wezwać Ksawerego żeby mnie namaścił, próbuję eksperymentalnych metod leczenia, a Kontynuuj czytanie

syn

  – Ostatnio tak się nudziłem… – opowiada syn po skończonej sesji zimowej. – Ale przecież się stresowałeś. Nie można się jednocześnie stresować i nudzić – przerywam. – Można:) – bez cergieli rzecze on.   No popatrzcie, a ja mam zgoła inne doświadczenia;)   * * * Niedługo Kontynuuj czytanie

wewnętrzne światło

  Ja wciąż chora. Jednodniowy eksperyment z powrotem do pracy się nie powiódł i skończyło się powrotem choroby i utratą głosu. Ale pomyślałam, że coś Wam napiszę. To wspomnienie sprzed dwóch tygodni. Rozmowa, która wciąż we mnie rozbrzmiewa, słowa, które ożywają jak dzwoneczki, gdy je delikatnie potrącić pamięcią. Kontynuuj czytanie

przyczyna zgonu:)

  – Hania, to niegodziwe, że dałaś mi tę ksiązkę jak i tak mam katar i nie nadążam wyjmować chusteczek – upominam córkę znad dzieła pt. ” Między ustał a brzegiem pucharu” *  *  * – Ja nie mogę tego czytać!!! – krzyczę powstrzymując szloch – Odwodnię się!!! Kontynuuj czytanie

Co ma wspólnego Pan Bóg z wiedźminem?

Wydaje mi się, że im człowiek mądrzejszy, tym bardziej głupieje. Ostatnie dwa lata są dla mnie prawdziwą kolejką górską. Wzloty, ekstaza i radość mkną niczym wagonik w dół w kierunku smutku i powracającej depresji. W momentach, w których wydaje mi się, że wiele rzeczy w sobie poukładałem i Kontynuuj czytanie