Siedzę w łóżku. Już lepiej. Choroba się poddaje nieokiełzanym siłom drzemiącym w tak mikrym ludzkim organizmie. Jeszcze tym razem nie ona wygra. Jeszcze tym razem powstanę. Ile razy jeszcze się uda? – pytam za każdym razem rozłożona na łopatki jakąś słabością. Teraz wirus zainteresował się bardziej łakomym Kontynuuj czytanie
punkt skraplania rosy
Jest taki moment w chorobie, gdy samotnie leżysz w łóżku, że nie masz już siły odmawiać żadnych modlitw, czytać żadnych książek, nic oglądać, pisać ani rozmawiać, nawet słuchać muzyki, którą zwykle lubiłeś. Po prostu leżysz i tylko w myślach raz po raz wzdychasz: – Kocham Cię. – Kontynuuj czytanie
Zrozumieć
Temat różnych zaburzeń psychicznych takich jak depresja stał mi się przez ostatnie kilka mięsiecy bliższy , bo sama się borykam z tego rodzaju chorobą. Nie jest to łatwy temat dla mnie, bo mimo tego , że przez ostatnie lata dużo więcej się o tym mówi to i tak Kontynuuj czytanie
piec ognisty
Ta spokojna sobota z poprzedniego wpisu wydaje się być dziś tak odległa. Jeśli myślałam, że to koniec kielicha wielkopostnego, to się pomyliłam. Ale chyba raczej, nauczona doświadczeniem, tak nie myślałam i w głębi serca czekałam na zaproszenie w głębsze rekolekcje. W sobotę wieczorem nagle, bez ostrzeżenia pojawił Kontynuuj czytanie
3. Celtycki Paternoster
Celtycki Paternoster Enya – Athair ar Neamh Enya to artystka, która przypomina o sobie raz na dekadę, gdyż mniej więcej z taką częstotliwością wydaje nowe utwory (przynajmniej w XXI wieku). Pamiętać możemy ją ze słynnego „May it be”, towarzyszącego „Władcy Pierścieni”, także z „Only time” czy hitu, który Kontynuuj czytanie
Przykryć
Poczekałam aż te moje ” popoturbowane” paznokcie porządnie wyschną, by jednak je jakoś uratować (bo nie ładnie to wyglądało) Nie mam ( chyba) zmywacza w domu , więc pomalowałam je ponowanie , przykrywając pozostałości po moich wcześniejszych wyczynach. Efekt nie jest super , ale zwarzywszy na sytuację jest Kontynuuj czytanie
spokojna sobota
Lubię, gdy pada. Zwłaszcza nocą. W ciszy słychać każde stuknięcie jak drobnym dziecięcym paluszkiem. Nie, nie o szyby. Nie na dole domu. Tutaj dach mamy na tyle wypuszczony, że jest jak czapka z daszkiem i deszcz nie dociera do okien. Tylko te dachowe zawsze są porządnie zmyte, Kontynuuj czytanie
Środa Popielcowa
Zaczął się Wielki Post i – jak to zwykle u nas – od cierpienia. Nagle, w Środę Popielcową zaczął mnie boleć ząb i dopadła mnie inna bardzo bolesna przypadłość. Ale żeby duch nie był poszkodowany, otrzymałam informację od koleżanki o personalnych atakach na mnie jako nauczyciela religii. Kontynuuj czytanie
Przytyjmy w Bożą Miłość!
Rozpoczęliśmy Wielki post. Posypując wczoraj głowy popiołem wypełniliśmy słowa Pisma, mówiące – Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i obmyj twarz, aby nie ludziom Kontynuuj czytanie
przepis na lepszy świat
Wejść do pokoju w różowej bluzeczce, uśmiechnąć się od progu, powiedzieć głośno: – Witajcie kochani! Przytulić kogoś, wpaść komuś w ramiona, szepnąć „tęskniłam za tobą”, zapytać o jakiś drobiazg, podzielić się jakąś nowiną lub radością, zażartwować, pochwalić sweterek, podziękować za miły sms. Popatrzcie – powiedzieć – jaka Kontynuuj czytanie

