Dzień był łagodny, światło przyjazne. Ten Niemiec na tarasie kawiarni trzymał na kolanach niedużą książkę. Udało mi się zobaczyć jej tytuł: Mistyka dla początkujących. Od razu zrozumiałem, że jaskółki, które, przenikliwie gwiżdżąc, patrolowały ulice Montepulciano, i ściszone rozmowy onieśmielonych wędrowców z Europy Wschodniej zwanej Środkową, i białe czaple, Kontynuuj czytanie
Motto
DUCH Człowieku! gdybyś wiedział, jaka twoja władza! Kiedy myśl w twojej głowie, jako iskra w chmurze, Zabłyśnie niewidzialna, obłoki zgromadza, I tworzy deszcz rodzajny lub gromy i burze; Gdybyś wiedział, że ledwie jednę myśl rozniecisz, Już czekają w milczeniu, jak gromu żywioły, Tak czekają twej myśli – szatan Kontynuuj czytanie
zagadka botaniczna nr 2
– Czym kończy się wyrzucanie starych bukietów do lasu? – zadaję kolejną zagadkę przyrodniczą synowi, który właśnie powrócił z sesji na rodziny łono. – Chodź synku, to ci pokażę – mówię tajemniczo i prowadzę go do siatki odgradzającej nasze podwórko od lasu. – Zobacz – wskazuję. A Kontynuuj czytanie
rumianek
– I żeby na progu kwitły rumianki… czy marzyłaś kiedyś o tym? – zadał mi znienacka pytanie w głowie. Siedzę na patio, przy stole Babci Niebieskiej, ptaki dają poranny koncert, kawa stygnie. – Czy myślałaś kiedyś o tym? – znowu pyta. – Nie, nasze marzenia nie są aż Kontynuuj czytanie
Nieogarnięci chorwaccy księża
Od ponad 10 lat co rok jeździmy na Chorwację. Tradycyjnie wiele turnusów zmienia się w sobotę – wtedy jest największy ruch na autostradach – przyjeżdża się więc zmęczonym i po dalekiej drodze trzeba się rozpakować i… dowiedzieć o niedzielną mszę. Co rok jest podobny problem – odnalezienie kościoła Kontynuuj czytanie
zagadka botaniczna
Rozmawiam z moją siostrą Amelką na temat pogody między innymi i ogrodu, bo obie mamy ogrody i z lubością hodujemy wszelakie roślinki. Ja tymczasem mam tu upały i susze, a ona tam u siebie zlewne deszcze i gwałtowne burze. Tak czy siak obie aury niedobre dla flory, Kontynuuj czytanie
prezent na wieki
– Rut, wczoraj o tobie myślałam. – szepcze Ewa; mówi ściszonym głosem, bo wokół już rój ludzi i atmosfera gęstnieje jak sos, za chwilę zacznie się ostatnia rada pedagogiczna w tym roku. – Bo ty tak zamawiasz te msze wieczyste za innych, a za ciebie ktoś zamówił? Kontynuuj czytanie
Moje wiersze w niektórych pismach literackich
Większość pism papierowych nie publikuje wierszy w Internecie. Czasem zdarzają się wyjątki, ale te dwa tytuły mają tylko wersję elektroniczną: https://www.dwutygodnik.com/artykul/4659-wiersze.html https://opt-art.net/helikopter/11-2022/hubert-czarnocki-wiersze/ W majowej Odrze w tym roku ukazały się moje utwory, ale na stronie pisma ich nie znajdziecie (https://okis.pl/miesiecznik-odra-5-2023/) A tu taki wywiad: https://zeszytypoetyckie.pl/wydarzenia/1192-angelika-uszcz-w-rozmowie-z-hubertem-czarnockim
przypowieści o jagodach
Znowu koniec czerwca i lipiec zaobfitowaly w czarne złoto z lasów. – Już są! Tak wcześnie? – wykrzykuje moja mama – A no tak. Ludzie kiedyś mawiali: „Święty Jan niesie jagód dzban”. Idziemy z dziewczynkami, uzbrojone w metalowe kubeczki: dwa z liskiem i jeden malowany w grzybki. Kontynuuj czytanie

