Po co i dla kogo

Wracamy od moich rodziców – świętowaliśmy dziś osiemdziesiąte urodziny mojego taty. Bardzo się cieszę, że byliśmy w komplecie i że zastaliśmy jubilata w dobrym zdrowiu. Każdy dzień jest darowany i każde takie spotkanie jest na wagę złota – nie wiadomo jak długo dane nam będzie jeszcze się spotykać. Kontynuuj czytanie

Światło

Wczoraj kładłam młodsze dzieci do snu. Do pokoju, w którym panował już sprzyjający zasypianiu półmrok, synek wniósł zapalony lampion. Refleksy światła prześlizgnęły się po ścianach pokoju córeczki. Na początku zrobiła nadąsaną minę: lampion był prezentem od chrzestnej synka. Ona takiego nie miała, więc udawała przez chwilę obrażoną. Jednak Kontynuuj czytanie

Cudownie

Kilka dni spędzonych nad morzem pomaga mi na nowo zebrać myśli, głęboko odetchnąć i wyrazić wdzięczność – przede wszystkim względem Boga. Cieszę się z piękna, które mnie otacza, odpoczywam w nim. Co prawda nie wiem, dlaczego moje dzieci, które mimo chłodu zrzuciły buty i skarpetki, z piskiem wpadając Kontynuuj czytanie

Ostatni

Dzisiaj pada rzęsisty deszcz, a słoneczne barwy jesiennych liści zasnute są szarą mgłą. Wczoraj obserwowaliśmy z koleżanką i kolegą z pracy jak dzięcioł skacze po naszym ulubionym („złotym”) drzewie – dziś niewiele przez nasze pracowe okna widać. Wydaje się, jakby jeszcze nie wstało słońce albo jakby ktoś skradł Kontynuuj czytanie

Obciachowa świętość?

W przededniu 1 listopada po raz kolejny social media żyją kwestią halloween, czy jest złe, czy to tylko zabawa. Wydaje się, że temat ten tak rozgrzewa, iż przyćmiewa samą uroczystość Wszystkich Świętych. A z tego, cóż, zapewne cieszą się najbardziej gospodarze piekieł. Może lepiej więc zająć się tematem Kontynuuj czytanie

Jutro pójdziemy do nieba

Błądząc w eterze wspomnień i starego dobrego powiedzenia „kiedyś to było” przestajemy patrzeć na to co jest. Tak często zapominamy, że nasze życie toczy się teraz, a nie zaraz, przez co przegapiamy to, co dziś było dla nas kolejną lekcją życia. Ciągłe zamartwianie się o kolejny dzień, nadchodzący Kontynuuj czytanie

Spacer

Doceniam jesienne piękno podczas codziennych podróży do pracy. To mój ulubiony moment dnia: jadę i chłonę przesuwające się obrazy. Mam wrażenie, że nie tylko oczy sycą się tym widokiem, ale też dusza karmi się wtedy pięknem. Za oknem w mojej pracy zażółciło się moje ulubione drzewo. Patrzę na Kontynuuj czytanie

Przyślij nam swoje róże!

Skończyłam właśnie czytać (jeszcze ciepłą, mówiąc potocznie) adhortację papieską o Małej Teresce – świętej na nasze czasy, jak przekonuje papież Franciszek. Bliski mi jest jej sposób myślenia, który daje pierwszeństwo łasce. On był zawsze obecny w Kościele, bo jest głęboko biblijny, ale nie zawsze był obecny w praktyce Kontynuuj czytanie

Do końca świata

I tak już będzie – mówi z przekonaniem, kiwając głową. – Zobaczycie, ja wam mówię! Do końca świata! Patrzę na nią z zaciekawieniem. Czy zacznie teraz roztaczać przed nami apokaliptyczne wizje, wieszcząc rychły upadek wszystkiego, co do tej pory uważaliśmy za pewne? W pandemii takie wypowiedzi cieszyły się Kontynuuj czytanie

Wspólny dom

Przeczytałam dwa dni temu „Laudate Deum” – najnowszą adhortację papieża Franciszka i myślę nad tym, czego ona dotyczy, a mianowicie o odpowiedzialności klimatycznej. Bardzo poruszający był dla mnie kilka lat temu inny dokument papieża Franciszka – encyklika „Fratelli Tutti”, którą przeczytałam „jednym tchem”. Podobnie było z wcześniejszą nieco Kontynuuj czytanie