Nie jest najbardziej przyjazną formą pracy i komunikacji, ale czasami jedyną możliwą. Po weekendzie spędzonym na seminarium Logos online, usiadłam wczoraj przed ekranem, by połączyć się zdalnie na trzech wywiadówkach po kolei (przechodziłam z jednej klasy do drugiej) i by zaraz po zakończeniu tych zebrań „dotrzeć” na spotkanie Kontynuuj czytanie
Bezcenne
To był szalony pomysł. Widziałyśmy się tylko raz. Właściwie powinnam napisać: pierwszy raz. Pierwszy raz w życiu też rozmawiałyśmy. I od razu poczułam, że chcę pociągnąć tę rozmowę dłużej. Dlatego nie wahałam się zbytnio, choć wiedziałam, że z decyzją wiąże się pewne ryzyko. Przecież się wcale nie znamy. Kontynuuj czytanie
Do dzieła!
W naszym przedpokoju zawisła niedawno tabliczka, która zwraca uwagę gości ze względu na zamieszczony na niej tekst. Najpierw w rządku wypisane są na niej różnego rodzaju wymówki: od padającego deszczu po świecące słońce. Każda z nich jest przekreślona, a na koniec dodany jest, inną czcionką, motywujący do działania Kontynuuj czytanie
W poszukiwaniu śladów Wielkiej Nocy
Lata temu usłyszałam bardzo poruszające kazanie rezurekcyjne. Po odczytaniu Ewangelii ksiądz przez chwilę pomilczał, popatrzył w lekcjonarz, a potem podniósł wzrok na zgromadzonych i dobitnym głosem stwierdził: „Chrystus żył, umarł i zmartwychwstał. Ale wy i tak w to nie wierzycie. Amen”*. I usiadł. Święta, święta i po świętach Kontynuuj czytanie
Oddział Dzienny Anima i Centrum Zdrowia Psychicznego.
Co mi dało uczestniczenie na Oddziale Dziennym Anima oraz w Centrum Zdrowia Psychicznego? Uczęszczam na psychoterapię indywidualną w PZP oraz byłem w oddziale dziennym gdzie jest pomoc psychiatry, psychologa, psychoterapeuty, trapeuty zajęciowego, pielęgniarki. W każdej chwili możemy porozmawiać z tymi osobami o naszym problemie, o tym, co się Kontynuuj czytanie
Rozkwitaj
„A jeśli nie wiesz, dokąd iść, sama cię droga poprowadzi” nucę piosenkę Mietka Szcześniaka, cytującego ks. Jana Twardowskiego. Tak właśnie się często czuję, takie właśnie słyszę wewnątrz zaproszenie: by pozwolić się poprowadzić, by zaakceptować niepewność, by pozwolić Duchowi działać w moim życiu. Lubię mieć wszystko zaplanowane i poukładane. Kontynuuj czytanie
Zabliźnić rany
-Mamo, mamo! Musisz użyć makro, pamiętaj: makro! – rozemocjonowany T. pokazuje mi zdjęcie kwitnącej w naszym ogrodzie moreli. Uśmiecham się szeroko. Z tą samą morelą robi sobie za chwilę zdjęcie N. – to zadanie domowe dla nastolatków z jego klasy (od wychowawcy). Lubię takie niekonwencjonalne pomysły. Coraz częstej Kontynuuj czytanie
W tę stronę
Chyba zapatrzył się na żurawie – koleżanka pół żartem pól serio komentuje swoje niedawne przeżycia. – Czasem mam po prostu wrażenie, że patrzy w inną stronę, nie na nas… Słucham jej uważnie, nie przerywam. Ufam, że ma dla niej przygotowaną niespodziankę – taką, o jakiej może nawet już Kontynuuj czytanie
358. Postna Droga: Cisza
To znamienne że Droga Wielkiego Postu, przed wielką radością Zmartwychwstania, doprowadza to dnia pełnego ciszy. Może to nie do końca czuć w Wielką Sobotę, gdy Kościoły obok adorujących Pana Jezusa w grobie pełne są osób z koszyczkami do święcenia pokarmów, co powoduje ruch jak na dworcu centralnym. Cisza Kontynuuj czytanie
Na progu
Co było dalej? – pyta przejęty mąż. Pojutrze, w specjalnie uszytym na tę okazję stroju, odegra w naszej parafii rolę w misterium (transmitowanym na żywo). Syn zerka do scenariusza. Jest jego suflerem. My pewnie zostaniemy w domu i obejrzymy wszystko online. Tyle, że czym innym jest misterium, które Kontynuuj czytanie

