Różni, ale równi

Wczoraj rano byłam świadkiem rozmowy moich dwóch najstarszych synów. Jeden próbował za wszelką cenę zmienić charakter drugiego (drugi natomiast pierwszego nie, o tyle dobrze!). Wyjaśniłam pierwszemu, że to niewiele da, gdy będzie się na drugiego tak złościł, próbując go upodobnić do siebie. Obaj są dobrzy i wartościowi, ale Kontynuuj czytanie

Nowy

Jest taka piękna modlitwa, którą pamiętam jeszcze z czasów dzieciństwa, odmawiana podczas nabożeństwa u progu nowego roku. Jest w niej prośba, byśmy nie ulegli złym przeczuciom na temat tego, co może się przydarzyć w kolejnym roku i co może przynieść nam nieznane. Bardzo ją lubię – nie samo Kontynuuj czytanie

Skosztujcie i zobaczcie!

Jestem na „dziecięcej” pasterce. W naszej parafii jest ona odprawiana dużo wcześniej niż „dorosła”. Wokół żłóbka zgromadziły się maleńkie i ciut starsze dzieci. Ksiądz pyta je, dlaczego Pan Jezus nie przyszedł jako wielki, potężny rycerz tylko jako bezbronne niemowlę. Chłopczyk z pierwszego rzędu odpowiada do mikrofonu: „Żeby nie Kontynuuj czytanie

Adwent – Odwieczne Słowo

Wróciliśmy już w niedzielne popołudnie, ale myślami jestem jeszcze nadal tam, na rekolekcjach. Choć oficjalnie jest to kurs biblijny, to jednak dla mnie (i pozostałych osób, jak przypuszczam), były to wyjątkowe rekolekcje adwentowe. Uwielbienie, śpiew, modlitwa, adoracją, Msza święta, głoszenia, świadectwa, rozmowy – to wszystko we mnie jeszcze Kontynuuj czytanie

Adwent – czas spotkania z Bogiem i z drugim człowiekiem

Córeczka (siedmioletnia), zachęciła mnie dziś, bym napisała list do Świętego Mikołaja. Zawahałam się – myślałam raczej o tym, czego mi na co dzień brakuje (na przykład chwili odpoczynku). Ala córa stwierdziła, że to nie ma być „korcent”, tylko prezent. Gdy zapytałam, o jaki „korcent” chodzi, wyjaśniła, że o Kontynuuj czytanie

Światło

Wczoraj kładłam młodsze dzieci do snu. Do pokoju, w którym panował już sprzyjający zasypianiu półmrok, synek wniósł zapalony lampion. Refleksy światła prześlizgnęły się po ścianach pokoju córeczki. Na początku zrobiła nadąsaną minę: lampion był prezentem od chrzestnej synka. Ona takiego nie miała, więc udawała przez chwilę obrażoną. Jednak Kontynuuj czytanie

Ostatni

Dzisiaj pada rzęsisty deszcz, a słoneczne barwy jesiennych liści zasnute są szarą mgłą. Wczoraj obserwowaliśmy z koleżanką i kolegą z pracy jak dzięcioł skacze po naszym ulubionym („złotym”) drzewie – dziś niewiele przez nasze pracowe okna widać. Wydaje się, jakby jeszcze nie wstało słońce albo jakby ktoś skradł Kontynuuj czytanie

Ks. Jerzy Popiełuszko i jego słowa wciąż żywe

Mówił, by zło dobrem zwyciężać… a jego oprawcy wrzucili go zmasakrowanego, wiązanego w worku do rzeki. Ile czasu umierał, co myślał. Modlił się i wierzył, że to nie koniec, a dobro jednak pokona potworne zło, czy przeklinał swoich prześladowców poddając się rozpaczy, bólowi i przerażeniu? 39 lat temu Kontynuuj czytanie

Przyślij nam swoje róże!

Skończyłam właśnie czytać (jeszcze ciepłą, mówiąc potocznie) adhortację papieską o Małej Teresce – świętej na nasze czasy, jak przekonuje papież Franciszek. Bliski mi jest jej sposób myślenia, który daje pierwszeństwo łasce. On był zawsze obecny w Kościele, bo jest głęboko biblijny, ale nie zawsze był obecny w praktyce Kontynuuj czytanie

Do końca świata

I tak już będzie – mówi z przekonaniem, kiwając głową. – Zobaczycie, ja wam mówię! Do końca świata! Patrzę na nią z zaciekawieniem. Czy zacznie teraz roztaczać przed nami apokaliptyczne wizje, wieszcząc rychły upadek wszystkiego, co do tej pory uważaliśmy za pewne? W pandemii takie wypowiedzi cieszyły się Kontynuuj czytanie