Randka małżeńska

Gdy pierwszy raz usłyszałam tę nazwę, wywołała we mnie skrajne reakcje. Najpierw był to ostry sprzeciw. Jak można chodzić na randki, myślałam sobie, będąc już w małżeństwie, przecież to jedno z drugim się kłóci (jeśli oczywiście poważnie traktujemy małżeństwo). Skoro już złożyliśmy przysięgę przed Bogiem, że z tą Kontynuuj czytanie

Wzrost

Jesteśmy w górach, wędrujemy pięknymi szlakami, zachwycamy się widokami i odpoczywamy. Raz po raz myśli uciekają mi do pracy, ale – jak przypomniała mi wczoraj dobra znajoma – jestem na urlopie i tym mam się zająć. Staram się więc skupić na tym, co jest tu i teraz, nie Kontynuuj czytanie

Rocznica

Za nami kolejna już rocznica ślubu. Co roku dziwię się, że już tyle minęło. Wciąż mam wrażenie, że to było tak niedawno, prawie przed chwilą. W tym roku rozłożyło mnie choróbsko i nie będzie w związku z tym tradycyjnego przyjęcia w ogrodzie, nie pójdziemy też do teatru, choć Kontynuuj czytanie

Ulotne

Córcia woła mnie do ogrodu, bo coś tam zobaczyła pięknego. Nie mogę w tej chwili podejść, więc podaję jej telefon, by zrobiła zdjęcie. To dmuchawiec i motyl. Miała rację, obydwa za chwilę znikną, odlecą. Małe „spadochrony” mlecza rozwieje wiatr, a motyl, spłoszony czyimś nieostrożnym ruchem, odfrunie. Ulotność chwili. Kontynuuj czytanie

590. Miłość buduje się pokonując kryzysy

Niedawno miałem okazje z bliska obserwować wiele par narzeczonych, które uczestniczyły w kursie przedmałżeńskim. Widać było pomiędzy nimi wielkie uczucie. Iskry zakochania wprost sypały się w powietrze. W małżeństwie o taką atmosferę nie jest już tak łatwo. Z biegiem lat to uczucie zmienia się. Ta zmiana może iść Kontynuuj czytanie

583. Franciszek do małżonków

Małżeństwo jest fajne, przekonywałem w cyklu tekstów opublikowanych w każdą środę Wielkiego Postu, tu na blogu pod wspólnym tytułem: „Post we dwoje”. Dziś powracam do tej tematyki i aż do Bożego Ciała w każdą środę, znajdziecie tu teksty o relacji małżeńskiej. Pierwszy tekst nie będzie mojego autorstwa. Postanowiłem, Kontynuuj czytanie

Jedność

Wczoraj tak się złożyło, że przez kilka godzin prowadziłam samochód. Dwie rzeczy zdominowały tę podróż: piękne widoki (bo droga prowadziła przez intensywną świeżą zieleń kwitnących drzew i krzewów) i moje myśli, krążące wokół małżeństwa (bo temat wciąż powraca, ostatnio w rozmowach z innymi). Dobra znajoma przygotowuje się do Kontynuuj czytanie