Perfekcjonizm jest chorobą ducha i to nie do perfekcjonizmu jesteśmy zaproszeni. Porusza mnie wewnętrznie zestawienie dwóch ewangelicznych zdań, wyrażających to samo wezwanie: u Mateusza to „Bądźcie doskonali jak Ojciec Wasz jest doskonały”, u Łukasza – „Bądźcie miłosierni jak Ojciec wasz jest miłosierny”. Miłosierdzie i sprawiedliwość – nam się Kontynuuj czytanie
Anioł
Pewnego razu do małej miejscowości przybył strudzony wędrowiec. Od drzwi do drzwi krążył w poszukiwaniu łyżki strawy i ciepłego kąta, ponieważ zbliżała się noc. Słońce już zaszło, ale mieszkańcy nie byli chętni, by przyjąć mężczyznę pod swój dach. Ruszył więc dalej, choć mrok stawał się coraz gęstszy. Wtem, Kontynuuj czytanie
445. Jan Paweł II: Przypowieść o siewcy
Przypowieść o siewcy, tak jak każda inna przypowieść w Chrystusowej Ewangelii, ma jednakże swój sens przenośny, analogiczny: mówi o królestwie Bożym. Tak jak poprzez dzieje tej ziemi idzie praca ludzi-siewców i oraczy, tak przez dzieje człowieka – ludzi zamieszkujących całą ziemię – idzie praca słowa Bożego i jego Kontynuuj czytanie
Prosta sprawa
Siedzę na tarasie i wsłuchuję się w odgłosy płynące z ogrodu: śpiew ptaków, szum drzew, miarowe uderzenia o ziemię szpadla tuż za płotem. Wdycham słodko pachnące powietrze i zamykam oczy. Cieszę się tą chwilą ciszy i spokoju. Przywołuję w myślach zdanie wypowiedziane niedawno przez najstarszego syna: „Mam taką Kontynuuj czytanie
Mamo
Niedawno w pracy umknęło mi utytułowanie jednego z gości. Wiedziałam, że jest profesorem, ale nie zaznaczyłam tego, zwracając się do niego. Przeprosiłam od razu, gdy się zorientowałam, a on w odpowiedzi machnął ręką i uśmiechnął się, mówiąc: „Nic się nie stało, nie ma sprawy”. Wracając do domu, zastanawiałam Kontynuuj czytanie
Dziedzictwo
Żył sobie kiedyś człowiek, który nie do końca wiedział, kim jest. Ludzie mówili, że stracił pamięć na skutek poważnego wypadku. On sam natomiast wspominał, że od czasu do czasu pojawiają się w jego głowie strzępki obrazów z przeszłości, które z chęcią nazwałby wspomnieniami, gdyby nie to, że były Kontynuuj czytanie
Jak perły
Idziemy żwawym krokiem, starsze dzieci na rowerach wyprzedziły nas już znacznie, młodsze są blisko. Pomagamy im przejść przez jezdnię, gdy przeprowadzają przez przejście dla pieszych swoje dwukołowce. Spotykamy znajomych – znamy się z czasów, gdy nie byliśmy jeszcze małżeństwem. Z nim rozmawiam o pracy (wspólnej nam obojgu), z Kontynuuj czytanie
Współpraca
Każdy zawód i każde miejsce pracy ma swoją specyfikę: jakieś własne zasady, zwyczaje, słownictwo, takie, a nie inne, ustalenia co do wykonywania danego zadania czy projektu, wzajemne zależności. Wejście w nowe miejsce pracy wymaga więc nie tylko poznania tej specyfiki, ale też odkrycia, jak przebiega w danym miejscu Kontynuuj czytanie
Trochę inne walentynki
Walentynkowy późny wieczór. Po pełnym wrażeń dniu udało się wreszcie spacyfikować dzieci. Zasnęły. Pewnie gdybym była z Najlepszym z Mężów, to w tym momencie otworzylibyśmy butelkę wina i siedzielibyśmy na kanapie, ciesząc się sobą i chwilową ciszą 😉 Tymczasem jednak życie (a dokładnie: ferie) spowodowało, że byliśmy w Kontynuuj czytanie
416. Gdy rodzina się sypie…
Dziś będzie o rodzinie tej dalszej. Gdy przyglądam się różnym sprawom rodzinnym to często pojawia się pokoleniowy konflikt na linii rodzice – dorosłe dzieci, zwłaszcza te które już założyły swoje rodziny. Czasem te napięte relacje są też między rodzeństwem i wynikają czy to z różnych zaszłości, wzajemnych zranień, Kontynuuj czytanie

