Przez Boga dany

Adeudatus – tak miał na imię syn  Augustyna (późniejszego świętego i doktora Kościoła). Po polsku Bogdan. Jak ja. Czy Bogdan mógłby być ateistą? Mógłby. I z pewnością niejeden z chodzących po tym świecie Bogdanów ateistą jest. Ja nie. Dzięki Bogu!  A oni – ci pozostali – to dzięki Kontynuuj czytanie

bujność dnia

  Zawsze je przyniosę ze świeżym praniem do domu. Mrówki, pajączki kwiatowe i żuki wszelkiego kalibru wysypują się wraz ze skarpetkami, bluzkami i poszewkami, a potem rozbiegają po naszej sypialni w jednym mgnieniu oka. Więc nikt się już nie dziwi temu całemu towarzystwu pomieszkującemu kątem w naszym domu. Kontynuuj czytanie

Bezrobotna

I znowu jesteś nikomu do niczego w tym kraju potrzebna. Stałaś się wolna jak wiatr albo duch. Przytuliło cię ubóstwo, bezimienna ziemia i twój życiowy krzyż. Wierzysz czy nie wierzysz już nikogo to nie obchodzi, gdyż nie stać cię na jałmużnę.   Jeszcze nie wiadomo czy będziesz żebrała Kontynuuj czytanie