Bóg jest wystarczająco duży, by obronić się sam

Jakiś czas temu trafiła w moje ręce publikacja Wydawnictwa W drodze Bóg jest wystarczająco duży, by obronić się sam. Apologia świadka. To druga publikacja z serii Nowa Apologetyka, o pierwszej Dlatego jesteśmy katolikami. Uzasadnienie wiary, nadziei i miłości  pisałam tutaj https://niezawodnanadzieja.blog.deon.pl/2023/03/30/dlaczego-jestesmy-katolikami/ Obie lektury zachęcają do refleksji i rozmowy na Kontynuuj czytanie

Trudne pocieszenie

– A więc myślałaś, że nigdzie nie ma tych kamieni, którymi w ciebie rzucali? – A więc myślałaś, że to tylko tak ciągle boli, że nigdzie na tobie nie ma śladów? – Że dajesz radę tak cały czas dawać ludziom dobro za zło? – A więc tak myślałaś? Kontynuuj czytanie

kobieto…

  – Oj, nie udała Ci się ta część życia kobiety – przyganiam Mu w duchu. Bo oto moja przyjaciółka ze Słowacji od przed- Wielkanocy ma ciągłe krwotoki i od tego anemię. Potem koleżanka w pracy zwierza mi się, że się prawie wykrwawia. – Tak, tak – wspomina Kontynuuj czytanie

441. Jan Paweł II: wniebowstąpienie

1. Tajemnica Paschy Chrystusa ogarnia historię ludzkości, ale zarazem ją przekracza. Ludzka myśl i język mogą w jakiejś mierze ująć i przekazywać tę tajemnicę, ale nie zdołają jej wyczerpać. Dlatego Nowy Testament, chociaż mówi o «zmartwychwstaniu», czego świadectwem jest pierwotne Credo, które św. Paweł osobiście przejął i przekazuje Kontynuuj czytanie

„Cezanne” Henriego Perruchota

Tę biografię czyta się z dużą przyjemnością, jeśli wcześniej poznało się powieści Emila Zoli (przyjaciela Cezanne’a), a w szczególności powieść „Dzieło”. Jej główny bohater Klaudiusz Lantier to Paul Cezanne, obraz żałosnego malarza ponoszącego klęskę za klęską, wykolejeńca i pajaca. Lekturę książki tak bardzo Cezanne przeżywa, że kończy długoletnią Kontynuuj czytanie

Ja

Zaczęłam  pisać ten blog 6 lat temu. Parę  miesięcy  przed upragnionym happy endem- ślubem  -Mamy i Jarka. Od Góry Tabor do Golgoty… Nie jestem ostatnio  zbyt ” rozmowna”  Trudno mi utrzymać  kontakt  z moim JA i z Bogiem, ale  trwam…