obietnica

  Mój mąż – w niedzielę przywieziony ze szpitala – już w poniedziałek rozbierał starą szopę na podwórku, we wtorek woził cegły, a dziś jak rączy jeleń poszedł w las i pole na cztery godziny. Mimo opadów śniegu z deszczem i pogody „pod psem”. Nikt, kto nie jest Kontynuuj czytanie

Okrutny

Dlaczego mojej mamie zależało, bym poszła normalnie do szkoły? Czemu nie zdecydowała się na nauczanie indywidualne, które i dla mnie, i dla niej jako samotnej, pracującej matki z dwójką dzieci byłoby wygodniejsze…? Chciała, żebym nie tylko zdobyła wiedzę, ale też nauczyła się życia w społeczeństwie, żebym zaznała przychylności Kontynuuj czytanie

Znaleźć biskupa

Moja diecezja z wielką nadzieją oczekuje na nowych biskupów.  Po zakończeniu II wojny światowej kościół francuski musiał uporać się z problemem współpracy dużej części kleru z kolaboracyjnym rządem Vichy oraz z niemieckim okupantem. Przed nuncjuszem apostolskim w Paryżu, biskupem Angelo Giuseppe Roncallim stanęło zadanie wymiany większości francuskiego episkopatu. Kontynuuj czytanie

poranek Marii

Siedzę przed olbrzymimi przeszkolnymi drzwiami tarasu, z kubkiem kawy, z odłożonym odmówionym już różańcem, siedzę i czekam: ubrana w piękną sukienkę, uczesana, z wytuszowanymi rzęsami, kolczykami z perełek, jasne kosmyki włosów błąkają się po policzkach.Za szybą rześki zalany słońcem poranek, w donicy małe bratki odporne na chłody żarzą Kontynuuj czytanie

sms

sms od mojego męża za szpitala: Dobre wieści: wyciął jedną zmianę 8 mm. Pozostałe się cofnęły. Histopatologia po 4 tygodniach. W piątek wyjmie dreny a w niedzielę do domu. Krótka rozmowa. Konkretna. Miła   💮💮💮