Anna Maria Jopek – Ucisz się Dziś utwór krótki i może nie odwołujący się bezpośrednio do Boga, natomiast biblijny tytuł kazał mi się nad nim zatrzymać. Ile we mnie lęku, gniewu, żalu, zawiści – „żywiołów wszechmogących”? Może i niby próbuję się z nimi mierzyć, ale czasem jak miło się pławić w emocjach, wylewając Kontynuuj czytanie
Anapausis (Mt 11, 28-30)
„Narodzić się na nowo nie oznacza stać się kimś innym, ale stać się sobą.” (Thomas Merton) „Na krzywy ryj” Mikromusic
Tępo
Kim jestem ? Ile i czy wogóle jestem warta? Czy coś mnie trzyma na tym świecie? Kto mnie lubi, szanuje TAKĄ JAĶĄ JESTEM teraz ? Kto szczerze zapłakałby za mną gdybyy mi się coś stało? To tylko namiastka pytań, które niemal codziennie krążą mi po głowie… Kontynuuj czytanie
Ale
To były jedne/ kolejne z tych dni , które chciałam po prostu przetrwać. Małej ilości osób już ufam, ale zaufałam kolejnej i znów zostałam przejechana… Chyba nigdy nie pojmę jak ludzie mogą w podły sposób wykorzystać informacje , przekręcić je i uderzyć w ciebie… Mnóstwo osób zwierzało mi Kontynuuj czytanie
obwieszczenie drobne:)
– Ja już przeszłam do jesieni – oznajmiła nam wczoraj córka najmłodsza. Oznajmiła kategorycznie i nieodwołalnie. Mimo upałów na zewnątrz i wieszczych przepowiedni tatusia, że „zapowiadają, że i wrzesień ma być upalny”. – A ja i tak już przeszłam do jesieni – powtórzyła. Zresztą nie tylko ona Kontynuuj czytanie
nadzieja
Bieszczady – mimo, że wybraliśmy je ze względu za ich niewysokość i łatwość tras – jednak nie przypadły do gustu mojemu mężowi. Owszem, ładne, lecz wolał je oglądać z okna kwatery lub auta. Ale żeby zaraz się wspinać po jakichś kamieniach i schodach, to już lekka przesada;) Kontynuuj czytanie
galeria
Udało się. Uprałam wszystko, co wróciło wraz z nami z wypadu w góry. A były tego całe góry:) A teraz siedzę sobie zupełnie spokojna na fotelu brazylijskim powieszonym pod osikami i słucham jak nade mną Aniołowie z hukiem przetaczają beczki po brukowanych uliczkach nieba:) – Niech sobie Kontynuuj czytanie
Słychać
Co słychać ?- to pytanie, które mało komu zadaję, ale i też rzadko od kogo słyszę. Może i lepiej , bo jest dla mnie niełatwe pytanie . Gdybym chciała tak szczerze odpowiedzieć, musiałbym wpuścić do swojego wewnętrznego labiryntu , poopowiadać o nim. A to są trudne treści. Na Kontynuuj czytanie
Bieszczady
– Ale coś się dzieje? Coś kogoś boli? – słyszymy zirytowany głos kobiety. Stoi na szlaku w lesie i przemawia motywująco do swoich dzieci i męża. – Może chociaż dojdźmy do końca lasu i zobaczmy połoninę – zachęca jęczącą gromadkę. Przechodzimy właśnie obok, już w dół z Kontynuuj czytanie
Samiutkiego
11 sierpień- ostatni dzień pielgrzymki. Nie lubiłam tego dnia i wejścia do Częstochowy. Nie dlatego, że to był koniec. Po 2 tygodniach chciałam się wyspać, spokojnie wykąpać czy załatwić się bez kolejki. Niektóre, były tak ciężkie psychicznie- szczególnie ta po śmierci Jarka- że cieszyłam sìę na koniec. Ja Kontynuuj czytanie

