Ewangelia z dn. 29.12.2024. Łk 2, 41–52. Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli Kontynuuj czytanie
nowe zakamarki książki, nowe rodziały siebie
Nie wiem czy też tak macie, że czujecie, że dana książka jest specjalnie przeznaczona na ten czas waszego życia. Ja tak mam. Wiele książek jest dla mnie ważnych, wiele z nich stoi na półkach w naszym domu, bo zawsze kupuję te, które do mnie przemówiły. Wiem, że Kontynuuj czytanie
Opowieść o życiu bł. ks. Jerzego Popiełuszki
Ta książka „wołała” mnie od jakiegoś czasu, choć doba za nic nie chciała się wydłużyć. Wzięłam ją na czas podróży, z planem by zatopić się w lekturze w pociągu. „Zatopić się” okazało się być określeniem idealnym – podróż minęła mi w ekspresowym tempie, ciężko było przerwać lekturę i Kontynuuj czytanie
KAMIENIE WOŁAJĄ…
Ewangelia z dn. 26.12.2024. Mt 10, 17–22. Jezus powiedział do swoich apostołów: «Miejcie się na baczności przed ludźmi. Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, Kontynuuj czytanie
Takie wyzwanie
Kończy się pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia. A ostatni wpis z 20 grudnia. To jak, udało się czy nie? Tak, tak, to było adwentowe wyzwanie rzucone przez moją przyjaciółkę. Podjęte, oczywiście. Próba: ” nulla dies sine linea”. Dziękuję za nią MWL i wiernemu Motylkowi, który w ogóle mnie Kontynuuj czytanie
WCIELENIE MIŁOŚCI
Ewangelia z dn. 25.12.2024. J 1, 1-18. Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było Kontynuuj czytanie
Bóg z nami
– Przecież Jestem – powiedział mi ostatnio, gdy biegałam wokół spraw wielu, tracąc chwilami oddech i pewność czy dobiegnę do końca. „Przecież Jestem” – powiedział nagle, tak w połowie drogi między kuchnią a salonem, zwyczajnego dnia tygodnia, bez zapowiedzi, trąb cherubów i ognistych krzewów… I to wystarczyło. Kontynuuj czytanie
Jeszcze
Wiecie co nie mam nic szczególnego do napisania , ale czując odpowiedzialność za te miejsce, kilka słów zostawię. To pierwsze Świeta od 4 lat gdy Mama nie dochodzi po operacji i nie jest dosłownie jedną nogą po drugiej stronie… Tak rok temu choć nie mówiłam tego głośno , Kontynuuj czytanie
Święty
Kochany Święty Mikołaju Trochę mi sìę w tym życiu pozmieniało. Ja się posypałam i popsułam- tak się czuję. Jednak próbuję się pomalutku pozbierać i na nowo odnaleźć w życiu , które przyszło mi teraz przeżywać. A i przytyło mi się co ma swoje plusy i minusy. Ale Kontynuuj czytanie
ZWYCIĘSKA STAJENKA
Ewangelia z dn. 24.12.2024. Łk 2, 1–14. W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym świecie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Podążali więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Kontynuuj czytanie

