Idźcie i nauczajcie- słyszymy dziś. Pomyślałam, jak to się ma do mojego doświadczenia Boga. Droga to słowo najlepiej opisujące moje spotkania z Panem. Drogą jest Jezus, bardziej jednak drogą jest życie wiodące do Niego. Są na niej dziury, kałuże i liczne wyboje. Czasami wiedzie prosto, ale lubi też Kontynuuj czytanie
Idzie mój Pan
To dziś. Ten wielki dzień dla naszego synka. Wczoraj spowiedź i informacja, że ma być w najbliższych dniach aniołem, przekazana w humorystyczny sposób przez księdza przygotowującego dzieci do Pierwszej Komunii. Wzruszają mnie życzenia wydrukowane przez wychowawczynię dla wszystkich dzieci przyjmujących dziś Pana Jezusa: odwagi w wyznawaniu wiary. Tak, Kontynuuj czytanie
Imię
Jakie znaczenie ma imię? Cóż nami kieruje, przy wyborze imienia. Jest wiele czynników. Może to być kult świętego patrona. Na terenie domostwa mojego dziadka była kapliczka świętego Wojciecha. Dlatego to imię było popularne w rodzinie. Obchodząc imieniny, wspominamy swojego patrona. Bardzo wiele czasu zajęło mi ustalenie, który ze Kontynuuj czytanie
Dlaczego Owieczka?
„Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. (…) Oto posyłam was jak owce między wilki” – powiedział Jezus, rozsyłając siedemdziesięciu dwóch uczniów na kartach Ewangelii według św. Łukasza; Ewangelii, która w liturgii Kościoła była czytana w dniu moich narodzin. Chociaż nie ona zainspirowała nazwę „Rycząca owieczka”, to jest jednym Kontynuuj czytanie
Nie moje, ale w punkt.
Kościół Katolicki to nie tylko Ksìęża i Biskupi , na których lubimy narzekać, ale również my świeccy. Udostępniam ten test , bo choć nie jest mój , sama mam takie refleksje . Jak dla mnie jest napisany w punkt: „Rozumiem tych, co się wkurzają na księży, bo ja Kontynuuj czytanie
Te(chn)ologia – AI w Kościele
Jeżeli język jest jedynie naszym narzędziem, jeżeli jest on redukowalny do skorup dźwięków, kropel wyschniętego atramentu, czy migających pikseli, w które ubieramy słowa, jeżeli wreszcie akt mówienia nie pociąga za sobą z konieczności aktu słuchania, to być może powinniśmy, tak jak każde inne narzędzie, przyłączyć go do radosnej Kontynuuj czytanie
Jak owce
Ostatnio często czuję się posłana jak owce między wilki. Dokładnie to od kiedy mieszkamy z mężem i dziećmi na stosunkowo nowym osiedlu domków jednorodzinnych w niewielkim miasteczku tuż pod Gdańskiem. Ja – od urodzenia blokers (mieszkanka bloku z wielkiej płyty) pod czterdziestkę wylądowałam na osiedlu domków. Jak to Kontynuuj czytanie
Wdzięczność
Wczoraj zebrała się cała nasza czwórka w domu i przystąpiliśmy do akcji zakupu części do komputera. Oczywiście wcześniej były długie konsultacji braci, który procesor jest najwydajniejszy. W ten sam sposób ogarnęli element po elemencie. Przez dwie godziny, już w gronie całej rodziny, wyszukiwaliśmy najkorzystniejsze finansowo oferty. Udało się Kontynuuj czytanie
Bóg bez miłości
Bóg bez miłości jest niczym – pustką, iluzją i grą pozorów. To samo się tyczy Kościoła, miłosierdzia, Mszy Świętej i Jezusa. Miłość już odeszła na Zachód. Módlmy się żeby wróciła i nie zostawiała nas na pastwę pustego Miłosierdzia Bożego, czyli Diabła.
Tak samo, a jednak inaczej.
Dzisiejszy tekst ma tak wiele wspólnego z wczorajszym. Ten sam archanioł Gabriel pojawia się w niespodziewanym momencie, czym wzbudza lęk. Dwa razy uspokaja swoich rozmówców słowami „Nie bój się!” po czym obwieszcza niewiarygodną dobrą nowinę o cudownym poczęciu jeszcze cudowniejszego Dziecka. Dwa razy w odpowiedzi spotyka się z Kontynuuj czytanie

